21:00· 24 MAR, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Są w Inter Marine SL3 pewne prawidła, których nie da się zachwiać. Może i raz na 100 przypadków się trafi, ale z całą resztą jest jak z kanapką, która spadnie na ziemie masłem do dołu. O czym mówimy? Ano o tym, że po raz kolejny Bossman ogrywa Merkurego. O ile w poprzednim sezonie forma drużyn taki rezultat usprawiedliwiała, tak w obecnej kampanii należy zwrócić uwagę, że Merkury przystępował do meczu jako faworyt i team, który do rozpoczęcia spotkania mógł pochwalić się najdłuższą serią zwycięstw spośród wszystkich 52 drużyn w ligowej stawce. Poniedziałkowe spotkanie zaczęło się dość nietypowo, bo na prawym skrzydle u pięciokrotnych Mistrzów SL3 zobaczyliśmy…Kacpra Chmielewskiego. Co ciekawe, do momentu, w którym został on zastąpiony przez Jakuba Wilkowskiego, Merkury prowadził 8-6. Druga część seta to jednak przewaga Bossmana, który przy rywalach wyglądał jak Duracell przy zwykłych ‘paluszkach’. Szybsi, mobilniejsi, sprytniejsi. Efekt? Wygrana do 17. Jeszcze większy pokaz mocy w wykonaniu Bossmana widzieliśmy w środkowej odsłonie, w której Bossman stłamsił rywala i na półmetku seta prowadził 10-5. W dalszej części niby Merkury coś próbował, niby się starał, ale był w tym przekonujący jak dziecko, które tłumaczy, że nie zjadło czekolady, mając przy okazji całą umorusaną twarz. Po dwóch punktach Michała Szawkowskiego, Bossman objął prowadzenie 19-13 i po chwili cieszył się z drugiej wygranej w sezonie (21-14). Ostatni set to wyrównana walka, po której czarna tablica wskazywała wynik 15-15. Po atakach Piotra Kurasa oraz Jakuba Wilkowskiego, ‘Granatowi’ objęli prowadzenie 20-16 i choć w końcówce rywal odrobił kilka punktów, to finalnie wygrali seta do 19. Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że marne to dla Merkurego pocieszenie.
Ładowanie wyników...















