21:00· 13 MAR, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
Spotkanie pomiędzy obiema drużynami było anonsowane jako te, które z pewnością nie zawiedzie najbardziej wymagających sympatyków amatorskiej siatkówki. Cóż, nie zawiedliśmy się. Początek rywalizacji należał do Bossmana, który wszedł lepiej w spotkanie i po chwili od pierwszego gwizdka sędziego, prowadził 7-4. Gracze Jakuba Kłobuckiego kontrolowali grę do stanu 15-13 i był to mniej więcej moment, w którym w meczu pojawiły się pierwsze kontrowersje oraz ‘mind games’. Cała sytuacja nie wpłynęła zbyt dobrze na Bossmana, który stracił po chwili prowadzenie i to oni musieli odrabiać straty (19-17). Co ciekawe sztuka ta im się udała i po ataku Dawida Romaniszyna mieli nawet piłkę setową, której finalnie nie wykorzystali. Parafrazując pewną piosenkę. ‘Czasem się zdarzy, że i Bossman się sparzy’ i właśnie tak było w tej partii. Niewykorzystane sytuacje się mszczą i z tego skorzystała ekipa Merkurego, która wygrała seta do 20. Utracona szansa z pierwszej partii podziałała na ‘Granatowych’ w bardzo dobry sposób. Po wyrównanym początku (12-11), Bossman obrał kurs ku zachodzącemu słońcu, zostawiając zapłakanego i machającego Merkurego na pomoście (21-16). Decydująca partia to kolejne gwoździe wbijane przez Szymona Zalewskiego, po których BOSSman prowadził 12-9. Z czasem Merkury doprowadził do wyrównania po 15, ale po chwili doszło do pewnego zamieszania z ich ustawieniem, po którym Merkury zdawał się być myślami gdzie indziej. To przy bardzo dobrej dyspozycji beniaminka rozgrywek sprawiło, że wygrali oni spotkanie 2-1. Mimo że typowaliśmy na Merkurego, wynik zawodów nas przesadnie nie zdziwił.
Ładowanie wyników...














