20:00· 28 PAŹ, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Dziewiątym rywalem w sezonie Jesień’20 dla drużyny Pięknych i Młodych była ekipa Letniego Gdańska. W zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy, że z dotychczasowych rywali, z którymi zmagali się gracze Pięknych i Młodych to właśnie Letni Gdańsk wyglądał na ekipę, która mogłaby napsuć najwięcej krwi drużynie Radosława Koniecznego. Czy miało to potwierdzenie na parkiecie? Z całą pewnością nie, jeśli weźmiemy pod uwagę to, co działo się w drugim i trzecim secie. Jeśli wycięlibyśmy tylko pierwszego seta to z pewnością chwalilibyśmy drużynę Letniego. To właśnie w pierwszym secie drużyna Piotra Kamińskiego wyszła na parkiet jak gdyby zapomniała, z kim przyszło im się mierzyć. Taką postawę trzeba chwalić. Często zdarzało się, że po samym spojrzeniu na rozgrzewkę przedmeczową drużyny Pięknych i Młodych, rywale mieli za przeproszeniem pełne gacie. Tu nie było tego widać. Mimo, że jakość w drużynie PiM aż kipi, nie są ekipą, która w trakcie spotkania ustrzeże się błędów. Po kilku z nich, przy jednoczesnej dobrej grze Letników, na tablicy wyników był remis 14-14. Po chwili, zarzucony został wielokrotnie grany scenariusz pt. ‘odjazd’. Finalnie, partia ta zakończyła się wynikiem 21-16 dla PiM. Drugi i trzeci set był już na tyle jednostronnym pojedynkiem, że gracze Letniego Gdańska mogą cieszyć się z tego, że rozładowała się kamerka, którą przeprowadzaliśmy live na naszym fanpage. Zwolennicy teorii spiskowych, prawdopodobnie dopatrzyliby się tu wykorzystania umiejętności służbowych graczy drużyny LETNI Gdańsk i posądzili któregoś z graczy o to, że maczał w tym palce. Na koniec słówko o personaliach. Do składu po kilkumiesięcznej przerwie spowodowaną kontuzją wrócił Michał Mysłek (Letni Gdańsk), co w dobie niepokojących informacji zdrowotnych, którymi zalewają nas z każdej strony jest zawsze pozytywną informacją.
Ładowanie wyników...












