20:30· 30 WRZ, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
W przedmeczowym wywiadzie, zapytany przez nas kapitan Wolves Volley o to, ile punktów bierze w poniedziałkowy wieczór w ciemno, odpowiedział, że trzy. Jako że z Czerepachami punktów było zero, trzeba było ich szukać w meczu z „Mastersami”. Cóż – nie trzeba być bystrzakiem, by wiedzieć, że realizacja tego celu była bardzo trudna. To Inter Marine Masters byli faworytem starcia i ze swojej roli wywiązali się kapitalnie, zgarniając komplet punktów. Trzeba jednak przyznać, że w pierwszym secie o wygraną nie było bynajmniej tak prosto. Choć Wolves Volley zagrali w szóstkę, to niemal do samego końca seta stawiali „Mastersom” opór, doprowadzając do wyrównania po 17. Inter Marine dopiero w końcówce zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i po asie serwisowym Jarosława Majdana wygrali do 18. W środkowej odsłonie było podobnie, aczkolwiek obraz gry był nieco inny. To Wolves Volley rozpoczęło lepiej seta i na półmetku prowadziło 10:7. Z czasem „Mastersi” wzięli się jednak w garść i po kilku chwilach to oni cieszyli się z prowadzenia 13:11, które stopniowo powiększyli (19:15), by w spokoju wygrać seta. Fiasko z pierwszej i drugiej odsłony „złamało” morale drużyny Wolves Volley, która w trzeciej odsłonie nie zaprezentowała się zbyt dobrze, uciuławszy zaledwie dziesięć oczek. Na koniec warto podkreślić fakt, że Inter Marine Masters zdobyli aż 40 punktów po atakach, co jest jednym z pięciu najlepszych wyników w obecnym sezonie. Not bad.
Ładowanie wyników...













