21:00· 29 KWI, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Biorąc pod uwagę wydarzenia z poprzedniego sezonu, można było odnieść mylne wrażenie, że to Kraken będzie faworytem starcia. Nie dość, że w jedyny bezpośrednim meczu obu drużyn to team Jurija Charczuka wygrał, to na dodatek – zajął w ostatecznym rozrachunku wyższe miejsce w tabeli i zapewnili sobie bezpośredni awans do drugiej ligi. Ba, początek sezonu również wskazywał na to, że to Kraken będzie grał w obecnej kampanii lepiej. Z czasem sytuacja się jednak zmieniła, a ostatni okres był dla Krakena prawdziwym koszmarem. W przypadku ‘Mastersów’ – wręcz przeciwnie. Jest to okres rewelacyjny, co zespół w białych trykotach udowodnił już w pierwszym secie rywalizacji. Na półmetku seta, po asie serwisowym Piotra Szczepańskiego, ‘Mastersi’ objęli prowadzenie 11-6 i już wówczas ‘ustawili tę partię’. W dalszej części seta wystarczyło tylko trzymać rywala ‘na dystans’, co ‘Mastersi’ wykonali w świetny sposób (21-16). Jeśli w pierwszym secie oglądaliśmy dysproporcję, to nie wiemy co napisać w kontekście wydarzeń z drugiego seta. Cóż to była za demolka. Ledwo rozpoczął się set, a Inter Marine objęli prowadzenie…9-1! Prawdę mówiąc trudno nam to wytłumaczyć. Brak formy to jedno, ale zawodnicy Krakena jakieś umiejętności przecież posiadają. Z pewnością takie, żeby móc od czasu do czasu zrobić ‘przejście’ i uniknąć blamażu. Owszem – w drugiej części seta Kraken zaprezentował się już lepiej, ale cóż z tego? Nie chcemy się przesadnie pastwić nad teamem, który i tak ma już swoje problemy, ale trudno nie napisać, że był to obraz nędzy i rozpaczy (21-10). Po ‘TAKICH’ dwóch setach, trzecia partia nie rokowała. Tym razem to gracze Inter Marine mieli ‘ciężary w przyjęciu’, po którym ‘Bestia’ wysunęła się na prowadzenie 7-2. Z czasem ‘Mastersi’ próbowali odwrócić losy rywalizacji, ale finalnie Kraken zgarnął ‘nagrodę pocieszenia’ w postaci jednego punktu. W obozie ‘Bestii’ tli się jeszcze nadzieja na utrzymanie. Nie chcemy nikogo demotywować, ale podskórnie czujemy, że epilog tej historii nie będzie happy-endem.
Ładowanie wyników...














