20:00· 18 LIS, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Tak to już pod koniec sezonu bywa, że ofiary stają się oprawcami i jak gdyby nigdy nic – zaczynają regularnie punktować. W takich momentach zasadne wydaje się pytanie, czy nie można było tak od razu? Dociśnięci pod ścianę gracze Inter Marine Masters chyba na serio przestraszyli się kiedy wczoraj rano spojrzeli na ligową tabelę. Tak się bowiem składa, że wylądowali w niej na przedostatnie miejsce, a te jak wiadomo – wiąże się z bezpośrednim spadkiem. Wczorajsza wygrana z Bayerem ma fundamentalne znaczenie dla ‘Mastersów’. Jeśli bowiem wygrają ostatnie spotkanie sezonu, to nie zagrają ani w trzeciej lidze, ani w meczu barażowym. Precyzując – przebrną przez sezon ‘suchą stopą’. Oczywiście wspomniany mecz trzeba jeszcze wygrać, ale kryptonim Challengers – team Andrzeja Masiaka odpala dopiero jutro. Dziś jest czas by się chwilę pocieszyć, bo prawdę mówiąc – mogło być różnie. Pierwszy set rywalizacji choć zacięty – zakończył się dla ‘Mastersów’ w koszmarny sposób czyli bez punktu. Zwrot akcji – i to nie jeden nastąpił w środkowej odsłonie. Warto zaznaczyć, że przedostatnia drużyna w ligowej układance, zaczęła tę partię rewelacyjnie – od prowadzenia 7-3. Z czasem w dobrze naoliwione tryby dostał się jednak piasek, a z prowadzenia – pozostały tylko wspomnienia. Jakby złych wiadomości było mało – już po chwili to ‘Aptekarze’ wysunęli się na prowadzenie 16-13 i wydawało się, że idą oni po drugi punkt w meczu. Po kilku skutecznych akcjach Grzegorza Boguszewskiego, ‘Mastersi’ wykaraskali się z problemów i po chwili – to oni cieszyli się z wygrania seta do 22. W trzecim secie rywalizacji, gracze w biało-niebieskich strojach poszli za ciosem, wygrywając dość gładko – do 16, co w sposób nieoceniony wpłynęło pozytywnie na morale drużyny przed najważniejszym meczem sezonu – brawo!
Ładowanie wyników...














