20:30· 24 SIE, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Przed rozpoczęciem spotkania, gracze Only Spikes mogli czuć uzasadnione obawy. Pomimo tego, że w minionej edycji w spotkaniu, do którego doszło 14 kwietnia to gracze Only Spikes byli górą, to przez kilka miesięcy, układ sił się jednak trochę zmienił. Raz, że z ekipy w żółtych strojach odszedł rozgrywający, a team Patryka Łabędzia do samego końca musiał szukać zastępstwa, a dwa - chodziło o sam skok jakościowy ich rywali. W przerwie pomiędzy sezonami, szeregi 'Mastersów 2' uzupełniło kilku graczy, którzy w minionej kampanii z powodzeniem rywalizowali w drugiej klasie rozgrywkowej. Wobec niewątpliwych wzmocnień, zespół w niebieskich trykotach z marszu stał się jedną z drużyn, która jest wymieniana jako ta, która może powalczyć o podium rozgrywek. Siłę zespół Jarosława Garczyńskiego pokazał tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Już na półmetku seta po bloku doświadczonego Marcina Karbownika, 'Mastersi' objęli prowadzenie 13-4. Już wówczas stało się jasne, że obie drużyny są już myślami przy drugim secie (21-11). Środkowa partia to zupełnie inna gra. Po kapitalnym wejściu w seta Pawła Naczki, gracze Only Spikes objęli prowadzenie 6-3 i sukcesywnie budowali swoją przewagę. Taki stan rzeczy potrwał do momentu, w którym na tablicy wyników mieli pięciopunktowe prowadzenie 17-12. Sygnał do odrabiania strat dał 'Mastersom' wspomniany wcześniej Marcin Karbownik (19-19). Mimo, że wszystko wskazywało na to, że Only Spikes się po tym nie podniosą, Andrii Cherniuk zapewnił swojej drużynie premierowego seta w sezonie Jesień'26 (21-19). Ostatni set to już dość wyraźna przewaga, którą zbudowali sobie gracze Inter Marine Masters. W naszej ocenie, ich wygrana w tej partii nie była ani przez chwilę zagrożona (21-16). Mimo zwycięstwa, 'Mastersi' mogą czuć jednak pewien niedosyt. Z pewnością 'nie tak' wyobrażali sobie start sezonu.
Ładowanie wyników...














