20:35· 4 PAŹ, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
Rywalizacja z Team Spontan była dla Hydry okazją do ‘ustrzelenia dyszki’. Tak, była to szansa na to, by drużyna w złotych strojach, wygrała dziesiąte spotkanie z rzędu. Jak wyszedł plan? Zajebiście. Przed meczem można się było zastanawiać, czy nie będzie przypadkiem tak, że presja towarzysząca temu wydarzeniu pokrzyżuje ‘Bestii’ plany. Dodatkowo, rywalizowali oni z drużyną, która w obecnym sezonie prezentowała się naprawdę nieźle i co? Ano to, że ‘Bestia’ wyszła nabuzowana na swoich rywali zupełnie tak, jakby całe młodzieńcze lata była trzymana w klatce i karmiona surowym mięsem. Gracze w złotych trykotach na początku meczu zmasakrowali wręcz swoich rywali i po bloku dobrze dysponowanego Kacpra Wesołowskiego – objęli prowadzenie 14-6. W końcówce seta, wspomniany zawodnik popisał się dwoma atakami, które dały Hydrze pierwszy punkt w meczu. W drugiej odsłonie Team Spontan się na szczęście ‘odkręcił’. Gracze Piotra Raczyńskiego przez dłuższy czas trzymali kontakt ze swoim rywalem. To zaczęło się zmieniać od stanu (12-11), kiedy po jednym punkcie zdobył każdy z członków tercetu – Kukielski, Wesołowski, Bugowski. Czteropunktowa przewaga (15-11), na tym etapie seta oznaczała, że po chwili Hydra cieszyła się z dziesiątej wygranej z rzędu. Same zwycięstwo nie było rzecz jasna pełnią szczęścia. Do tego brakowało ostatniego punktu, czyli wygrania trzeciej odsłony. Finalna partia to w miarę wyrównana walka obu drużyn (11-10). W połowie seta, ‘Bestia’ podkręciła tempo i po bloku kapitana drużyny, objęła prowadzenie (17-14). Trzypunkowa zaliczka, zrobiła się po chwili jeszcze większa i gracze w złotych strojach mogli po chwili świętować kolejne zwycięstwo za komplet punktów.
Ładowanie wyników...















