20:30· 16 MAR, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
Są w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta gracze, którzy doskonale nas znają i wiedzą, że nie mamy żadnych hamulców. Na przedmeczowej rozgrzewce jeden z zawodników przytoczył nam pewną opowieść z mitologii, w której Tygrys….zgwałcił Hydrę. Przyznamy szczerze, że wcześniej o tym nie słyszeliśmy i zastanawialiśmy się, czy ta historia może mieć swój sequel. Co by nie mówić byłaby to sporego kalibru niespodzianka, gdyż to ‘Bestia’ była faworytem spotkania. Początek meczu potwierdzał te słowa. Gonito w pierwszej partii oddawało swoim rywalom punkty za ‘free’. W Hydrze było z kolei więcej jakości co błyskawicznie przełożyło się na wynik 11-5. Tak pokaźna zaliczka wystarczyła do tego, by pętla zaciśnięta na tygrysiej szyi skutecznie odcięła im prąd i nie pozwoliła odwrócić losów seta. Początek drugiego seta wskazywał, że pogłoski o tygrysiej śmierci były przesadzone. Gonito Volley grało już dużo lepiej, popełniali mniej błędów i przez moment prowadzili wyrównaną grę z rywalami (4-4). Niestety dla nich nie trwało to zbyt długo, bowiem po chwili ponownie Hydra wrzuciła kolejny bieg i zdołała wyjść na prowadzenie (7-4). W dalszej części seta gra się wyrównała (10-10), ale w końcówce seta to Hydra ‘miała twardszego’ i ponownie to oni wygrali seta. Ekipie Gonito pozostało zatem powalczyć w trzecim secie. Ten zaczął się jednak podobnie jak drugi – od prowadzenia Hydry 7-4. Kiedy wydawało się, że epilog będzie podobny jak w drugim secie, Hydra miała przestój, który sprawił, że Gonito objęło prowadzenie (12-9). Wzięty przez kapitana ‘Bestii’ czas przyniósł pożądany efekt i po chwili Hydra wróciła jeszcze do gry, ale w końcówce nie była w stanie powstrzymać dobrze dysponowanych Kacpra Goszczyńskiego oraz powracającego po kontuzji z poprzedniego sezonu – Michała Konopki.
Ładowanie wyników...














