21:00· 5 WRZ, 2022
BOISKO #3
Podsumowanie
‘Powolutku i małymi kroczkami do przodu’. Tak o systematycznej pracy Hydry Volleyball Team, która zaczęła od jakiegoś czasu przynosić świetne efekty powiedziałby legendarny Polski Strongman. Parafrazując Mariusza Pudzianowskiego nie sposób nie pomyśleć o ‘Hydra Guuuurom’. Pisząc całkiem serio – Hydra Volleyball Team sięgnęła w poniedziałkowy wieczór po siódmą wygraną z rzędu. Ponadto, ekipa Hydry wskoczyła na fotel lidera i spędziła w weekend zajebiście czas, pielęgnując przyjaźń poza boiskiem. Wiecie jaka jest Redakcja. Często bywa tak, że zamiast pochwalić, woli przyłożyć. W przypadku ‘Bestii’, trudno nam się do czegoś przyczepić. Ok, złośliwi mogliby powiedzieć, że nie ma się co przesadnie podniecać wygraną z dziesiątą drużyną poprzedniego sezonu, ale…osoby tak myślące są ignorantami. Dość powszechną opinią jest bowiem to, że w drugiej lidze każdy może wygrać z każdym a tak się składa, że na końcu to Hydra wygrywa i najczęściej zgarnia przy tym komplet punktów. Nie inaczej było w poniedziałkowy wieczór. ‘Bestia’ mogła ewentualnie się nieco wystraszyć w pierwszym secie kiedy ze stanu 17-11, pozwolili rywalom się rozpędzić i doprowadzić do wyrównania. Kiedy jednak Hydra poczuła zagrożenie ze strony BES Boys BLUM, to natychmiast dorzuciła do swojej puli cztery małe oczka i wygrała seta do 18. Drugi i trzeci set to partię bez historii i większych emocji. Całość można opisać jakże krótko i wystarczająco klarownie. Wygrała drużyna, która miała po swojej stronie więcej jakości.
Ładowanie wyników...














