19:00· 9 PAŹ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
VB Inter-Grahen Sulmin kontynuuje kapitalną serię zwycięstw z rzędu. Aktualnie licznik drużyny z Sulmina wskazuje już szczęśliwą siódemkę i jest to obecnie ex aequo najdłuższa passa spośród wszystkich 52 drużyn w ligowej stawce. Świetna seria i awans na trzecie miejsce w tabeli nie oznaczają bynajmniej, że w czwartkowy wieczór team Kacpra Wiczkowskiego zaprezentował jakąś hiperświetną formę. Co to, to nie. Z drugiej strony za kilka tygodni, kiedy będą ważyć się losy awansu, być może nikt już nie będzie o tym pamiętał. Warto zwrócić uwagę na jeszcze inny fakt – team Hapag-Lloyd stał się po prostu drużyną, z którą triumf trzeba sobie wywalczyć i nic nie przychodzi za darmo. Tak było w minionym tygodniu z Sharksami, tak było i wczoraj z VB Inter-Grahen Sulmin. Pierwszy set do połowy był bardzo wyrównany i na tablicy wyników mieliśmy remis po 10. Dopiero w dalszej części faworyt zdołał wykorzystać problemy w przyjęciu ‘Pomarańczowych’, po czym wysunął się na prowadzenie 17-11 i po chwili cieszył się z pierwszego punktu w meczu (21-14). Środkowa odsłona to partia, w której Hapag-Lloyd zdobył co prawda więcej punktów, ale już na początku rozstrzygnęła się kwestia tego, która z drużyn niemal na pewno wygra seta. Już w pierwszej części ‘Czarni’ wypracowali sobie przewagę 9-5, która z czasem urosła do stanu 19-12 i wówczas było już pozamiatane. Ostatni set to partia, w której Hapag-Lloyd nadal prezentował się dzielnie, ale zabrakło im sportowych argumentów, by zaskoczyć rywala. Mimo to spodziewaliśmy się, że dysproporcja pomiędzy obiema drużynami będzie znacznie większa, a to oznacza, że choć team Joanny Kożuch nie zdobył premierowego punktu, mógł opuszczać halę Ergo Arena z podniesionymi głowami (21-14).
Ładowanie wyników...














