Podsumowanie
Powracający na parkiety Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, gracze Gonito Volley byli w poniedziałkowy wieczór pod pewną presją. Wszystko za sprawą tego, że licznik spotkań bez wygranych bił niemiłosiernie. Dodatkowo, jak wyliczył tygodnik kibica, w poprzednim sezonie na tym etapie rozgrywek mieli już większą liczbę punktów a mimo to, drużyna ‘Tygrysków’ i tak musiała drżeć niemal do samego końca o utrzymanie. Po serii spotkań z obecnego sezonu, w których Gonito mierzyło się zazwyczaj z rywalami z wyższej półki, przyszedł czas na rywala, którego jak najbardziej można było ugryźć. Przypomnijmy, że Oliwa w poprzednim tygodniu również grała z drużyną, która nie wygrała ani jednego spotkania, po czym ta przełamała swą serię. Nie inaczej było i w poniedziałkowy wieczór, bo ze spotkania z ‘Oliwiakami’ to Gonito wychodzi jako zwycięzca. Pierwszy set to było istne szaleństwo. Po wyrównanej pierwszej części (11-11), byliśmy niemal przekonani, że to Oliwa wygra tę odsłonę. Wszystko za sprawą tego, że po ataku Maćka Tyryłło prowadzili oni 20-15! Czy można było to spieprzyć? Owszem, Oliwa w naszych oczach po poniedziałkowym spotkaniu jest w tym mistrzem. Kilka błędów własnych, które doprowadziły do stanu 20-20 a następnie dwa ciosy wyprowadzone przez Tomka Grudnia dały Gonito wygraną w pierwszym secie. Drugi set do pewnego momentu był wyrównaną walką (12-12). Z czasem to Gonito objęło prowadzenie 20-14 i wydawało się, że za chwilę ich pierwsza wygrana w sezonie stanie się faktem. W poniedziałkowy wieczór na środkowym boisku działo się coś dziwnego, bo tym razem to Gonito zaczęło psuć na potęgę (20-18) i wydawało się, że zaraz dostaniemy odbicie lustrzane tego, co działo się w pierwszej odsłonie. Finalnie gracze w białych trykotach postawili jednak kropkę nad ‘i’. Gdyby mecze składały się tylko z ostatnich setów, to Oliwiacy byliby naprawdę mocni. W ostatnim meczu wygrali oni finalną partię z Team Looz. Tym razem przyszedł czas na Gonito. Żarty żartami, ale tak grająca Oliwa nie może być pewna utrzymania w lidze.
Ładowanie wyników...















