20:00· 31 MAJ, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
Przed meczem, sytuacja BEemki Volley była jasna i klarowna. W skrócie – aby wygrać drugoligowe zmagania, gracze Daniela Podgórskiego musieli wygrać z Gonito Volley za komplet punktów. Gdyby wygrali za dwa punkty, to spadliby na trzecie miejsce w tabeli. Jeśli z kolei, przegraliby spotkanie, to nie znaleźliby się nawet na miejscu barażowym. Mająca świadomość powagi sytuacji i rangi spotkania, drużyna BEemki zaczęła spotkanie z Gonito od wyrównanej walki (10-10). Im dłużej trwała ta partia, tym coraz bardziej rozluźniali się gracze w biało-niebieskich barwach. Po dwóch punktach Michała Kulpińskiego, ‘Zmotoryzowani’ wyszli na prowadzenie (15-11), którego nie wypuścili już do końca seta. Drugi set, rozpoczął się od niezbyt ciekawej gry obu drużyn (11-11). Po początkowym chaosie, gracze Daniela Podgórskiego narzucili rywalom swoje tempo i zdobyli…siedem punktów z rzędu. Kiedy na tablicy wyników pojawił się wynik 18-11, stało się jasne, że BEemce w tej partii krzywda się już nie stanie. To oznaczało, że o pierwszoligowym ‘być albo nie być’, zadecyduje ostatni set. Jak to zwykle bywa w takich momentach, idealna sytuacja, co tu dużo mówić – zaczyna się pieprzyć. Od samego początku seta, ‘Tygrysy’ nie zamierzały pomagać swoim rywalom w osiągnięciu mistrzostwa. Dodatkowo byli oni zmotywowani tym, że sami są obecnie zagrożeni spadkiem. To z kolei sprawiło, że Gonito Volley włączyło w trzecim secie ‘beast mode’ i rywalizowało z BEemką jak równy z równym (12-12). Dalsza część partii to naprzemienne ataki jednej i drugiej drużyny oraz…kontrowersje sędziowskie, których było całe mnóstwo. W końcówce byliśmy świadkami gry na przewagi, z których obronną ręką wyszli finalnie gracze BEemki. Dzięki temu, stało się jasne, że to gracze Daniela Podgórskiego wygrali drugoligowe zmagania. Jedno jest pewne. Z pewnością przed rozpoczęciem sezonu, świeżo upieczeni zwycięzcy nie liczyli na tego kalibru emocje.
Ładowanie wyników...














