21:30· 24 SIE, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Ależ zrobiliśmy podpuchę sporej części Typerów. W zapowiedzi przedmeczowej napisaliśmy bowiem, że gdybyśmy wcześniej wiedzieli o problemach kadrowych, których miał doświadczyć Bossman w poniedziałkowy wieczór, to dalibyśmy inny typ. Ech - bo wiecie co? Naprawdę tak myśleliśmy. Okazało się jednak, że kapitan Jakub Kłobucki miał w rękach niemal całą talię silnych kart. Ba - jeszcze kilka dni temu nad drużyną wisiało widmo walkowera, a ci jak gdyby nigdy nic przyszli w poniedziałkowy wieczór i zgarnęli komplet punktów. Ot tak. Warto przy tym zauważyć, że nie była to łatwa przeprawa, szczególnie w pierwszym secie rywalizacji. Już na półmetku seta, po kilku udanych akcjach byłego kapitana Fuxa – Andrzeja Pipki, który po długiej przerwie wraca do Pępowa – Fux wysunął się na prowadzenie 10-5. Dalsza część seta to gonitwa Bossmana. Choć Fux prowadził z czasem 20-18, to po atakach Kamila Gulana oraz Jakuba Klimika, Bossman doprowadził do wyrównania po 20. Końcowa faza seta to walka punkt za punkt, w której każda ze stron miała swoje piłki meczowe. Ostatecznie po punktach skrzydłowych Bossmana - to oni cieszyli się z wygranej. W drugim secie, podobnie jak i w całym meczu Fux Pępowo miał swoje momenty. Choć to oni lepiej weszli w środkową partię (7-3), to Bossman rozkręcał się z każdą kolejną akcją i na jeden punkt swoich rywali, sami zdobyli ich aż siedem, wychodząc na prowadzenie 10-8. W dalszej części srebrni medaliści sezonu Jesień'24 nie zwalniali tempa i w konsekwencji wygrali pewnie do 15. Trzeci set rozpoczął się od dość mocnego lania, które graczom z Pępowa zapewnili gracze z puszką piwa w logo (11-4). Choć w dalszej części Fux gonił i zbliżył się nawet do rywala, to trzeci punkt w meczu, dający rewelacyjne otwarcie sezonu przypadło Bossmanowi. Brawo - tego to my się nie spodziewaliśmy.
Ładowanie wyników...















