19:30· 5 KWI, 2023
BOISKO #3
Podsumowanie
Po istnym szaleństwie, które wyczynia się ostatnio w pierwszej lidze stało się jasne, że jeśli ‘Hurtownicy’ wygrają z mającym problemy Volleyem Gdańsk za komplet punktów – wówczas wskoczą na fotel lidera pierwszej ligi. W realizacji nakreślonego scenariusza, Eko-Hurt musiał radzić sobie bez najskuteczniejszego gracza obecnego sezonu – Igora Ciemachowskiego. Środowe spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki obu stron. Uważamy, że Volley Gdańsk – szczególnie w pierwszej odsłonie zaprezentował najlepszą formę spośród ostatnich spotkań. To sprawiło, że ‘Hurtownicy’ przez długi czas nie potrafili sforsować zasieków ‘żółto-czarnych’. Co więcej – po skutecznych blokach Michała Mysłowskiego oraz Kuby Roszyka, to Volley Gdańsk zdawał się być bliżej wygranej premierowego seta. W dalszej części, Volley Gdańsk zrobił jednak to, czego udało im się unikać przez większość seta – zaczął popełniać błędy. Dzięki nim – Eko-Hurt wróciło z dalekiej podróży i wyrównali. Dalszą część już znacie. Druga odsłona nie była już tak emocjonująca. W secie tym – w ekipie Eko-Hurtu mieliśmy niecodzienny widok. Rozgrywającego, który dotychczas grał wszystkie mecze ‘od deski do deski’ zastąpił debiutujący w SL3 – Damian Grzesiak. Debiut wypadł naprawdę pozytywnie, bo w połowie tej partii – ‘Hurtownicy’ prowadzili 12-7. Pięciopunktowe prowadzenie sprawiło, że Eko-Hurt mógł pozwolić sobie w dalszej części seta na grę ‘punkt za punkt’ (21-16). W ostatnim secie, na tablicy wyników również było 12-7. Różnica pomiędzy dwoma setami była jednak taka, że tym razem Volley Gdańsk podjął raz jeszcze rękawice. W efekcie – zniwelowali oni stratę do zaledwie jednego oczka (16-15), ale ostatnie słowo, należało do Eko-Hurtu, który tym samym, zameldował się na fotelu lidera rozgrywek.
Ładowanie wyników...













