Podsumowanie
Po raz ostatni Eko-Hurt trzy mecze z rzędu przegrał niespełna dwa lata temu. Wówczas przegrał z ZCP, MPS oraz CTO Volley. Czemu o tym piszemy? Ano dlatego, że spotkanie ze Speednetem było trzecią porażką z rzędu ‘Hurtowników’, któremu tytuł mistrzowski zdaje się odjeżdżać coraz dalej. We wtorkowy wieczór drużynie Eko-Hurt nie pomogła nawet obecność Igora Ciemachowskiego, który w związku z kontuzją zagrywał oraz atakował lewą ręką. Samo spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenie Eko-Hurtu, który wygrywał 3-0 i Speednet musiał wziąć pierwszy czas w secie. Prowadzenie ‘Hurtownicy’ utrzymywali mniej więcej do połowy seta (11-8). Z czasem kapitalną robotę zrobił blok Speednetu, który sprawił, że ‘Programiści’ odrobili straty, a po chwili wyszli na prowadzenie 14-11. Po chwili dobrą zagrywką popisał się środkowy Paweł Kolan, po której Eko-Hurt się już nie podniósł (21-16). W środkowej odsłonie Speednet zdawał się iść za ciosem (11-9). Mniej więcej w połowie seta to oni wzorem Eko-Hurtu z pierwszego seta się zacięli, a moment przestoju – Eko-Hurt wykorzystał błyskawicznie (16-13). Końcówka seta to próby odwrócenia wyniku przez Speednet, które ostatecznie spełzły na niczym. Zwycięzca meczu musiał zostać wyłoniony dopiero w trzeciej odsłonie. Choć partia ta rozpoczęła się idealnie dla ‘Różowych’ (4-0), to jednak Eko-Hurt zdołał odrobić straty (8-8). Scenariusz, w którym Speednet najpierw budował przewagę, a następnie trwonił oglądaliśmy jeszcze dwukrotnie. Za trzecim razem – już w końcówce, stało się jednak inaczej i po kilku atakach Mateusza Szturmowskiego, Speednet cieszył się z wygranej ważnego meczu. Oj, walka o medale będzie w tym sezonie pasjonująca.
Ładowanie wyników...














