21:00· 19 KWI, 2022
BOISKO #2
Podsumowanie
W zapowiedzi przedmeczowej, wskazywaliśmy na problemy kadrowe drużyny BES Boys BLUM. Zgodnie z zapowiedzią, w składzie drużyny desygnowanym do gry przeciwko Dzikom Wejherowo, zabrakło Krzysztofa Górznego oraz Arkadiusza Wasilewskiego. Co więcej, w meczu nie wystąpił również etatowy ‘sypacz’ BES Boys’ów – Krzysztof Wyrzykowski. W zamian za nieobecnych, na parkiecie zobaczyliśmy powracającego po kontuzji – Piotra Skierkowskiego oraz…debiutującego w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta – rozgrywającego, Adama Wyrzykowskiego. Co ciekawe, ten ostatni jest synem Krzystofa, który występuje w tej samej drużynie – również na sypie. Warto o tym wspomnieć, bowiem jest to pierwsza sytuacja w SL3, w której w jednej drużynie gra ojciec z synem. Wracając do meczu, czy nowi gracze odmienili oblicze BES Boys BLUM? Patrząc na wynik w setach – niekoniecznie. Z drugiej strony uważamy, że ‘Chłopcy’ w konfrontacji z wiceliderem rozgrywek zaprezentowali się całkiem nieźle. Ba, nie mamy w zasadzie większych powodów, aby się ich czepiać. Początek meczu zaprowadził nas do stanu 9-9 a następnie 12-12. To właśnie od tego momentu, zaczęła zarysować się przewaga Dzików. Po dwóch atakach Marcina Bryłkowskiego, Dziki prowadziły 17-13 i po chwili, obie drużyny zmieniały stronę. Druga odsłona od niemal samego początku była pod kontrolą ‘Dziczyzny’. Po dwóch atakach Mateusza Węgrzynowskiego z początku seta (7-3), Dziki wypracowały sobie bezpieczną zaliczkę, której już nie wypuścili. Ostatni set był najbardziej wyrównany. Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja w przypadku Dzików, ale czasami wydaje nam się, że mają oni problem z koncentracją. Ostatecznie w partii tej obyło się bez przykrych konsekwencji, choć w końcówce ‘Chłopcy’ prowadzili już 18-16. O tym, że to Dziki finalnie wygrały tę partię, w dużej mierze zadecydowała dyspozycja Mikołaja Nowaka, który w końcowym fragmencie ‘pociągnął’ Dzików do zwycięstwa.
Ładowanie wyników...













