19:00· 26 SIE, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Cóż - mimo wszystko chyba 'nie tak' wyobrażali sobie początek sezonu debiutujący w rozgrywkach gracze DP Placki. Zanim w sezonie Jesień'26 wybrzmiał pierwszy gwizdek, zespół Damiana Pawlika został ogłoszony murowanym faworytem do awansu. Droga do tego celu była co prawda długa i miała liczyć aż trzynaście przystanków. Choć długa, to raczej niezbyt skomplikowana. Ot taka, do której nie trzeba użyć nawigacji, wystarczy tempomat. I wiecie co? Już na pierwszym przystanku, DP Placki zatrzasnęli się w kiblu w przydrożnym mopie. Choć początek trasy był dość obiecujący, a team sunął lewym pasem wygrywając gładko do 13, to schody zaczęły się w środkowej odsłonie. Niemający zbyt wiele do stracenia gracze Aqua Volley zagrali w tej partii bez jakichkolwiek kompleksów i taka postawa przyniosła oczekiwany rezultat. Po bardzo wyrównanym secie, w którym od samego początku aż do końca oglądaliśmy walkę 'łeb w łeb', więcej zimnej krwi w końcówce zachowali gracze Aqua Volley, którzy po ataku Macieja Łyszczarza oraz skutecznej zagrywce Jarosława Błażkowa, zapewnili sobie wyrównanie w setach (21-19). W trzecim secie, sił drużynie Aqua Volley na postawienie się rywalowi wystarczyło, ale tylko do połowy seta (12-8). W dalszej części seta, rywal przestał się wreszcie mylić i dzięki dużej skuteczności w ataku oraz bloku, wysunął się na prowadzenie 18-10, by po chwili cieszyć się z wygranej seta do 11. Tak jak zaznaczyliśmy jednak na początku - radość była stłumiona wydarzeniami z środkowej partii.
Ładowanie wyników...












