21:00· 11 KWI, 2023
BOISKO #3
Podsumowanie
Do wtorkowego spotkania z CTO Volley, drużyna Volley Gdańsk podchodziła z wiedzą na temat tego – jak zakończyły się dwa poprzednie spotkania ‘Szachistów’. Było to o tyle ważne, że Szach-Mat zdawał się być jednym z przeciwników, z którym ‘żółto-czarni’ będą bić się o utrzymanie. Jako, że gracze Dawida Kołodzieja wykręcili świetny wynik czterech na sześć oczek, przedmeczowa presja na Volleyu stała się jeszcze większa. Presja i przedmeczowa napinka to jedno, ale koniec końców – umiejętności też tu są bardzo ważne, a te umówmy się – były po stronie graczy z Malborka. Mimo to, ‘żółto-czarni’ od początku spotkania prezentowali niezłą formę, po której na tablicy wyników było po 12, a następnie po 16. Końcówka seta obfitowała w długie i bardzo emocjonujące wymiany. To co kiedyś charakteryzowało Volley Gdańsk – to kończyło się swego czasu z korzyścią dla ‘żółto-czarnych’. Czasy się jednak zmieniły, a wraz z nimi karta się odwróciła. Ilekroć widzieliśmy mega długą wymianę, to po chwili ręce w geście tryumfu podnosili gracze w pomarańczowych trykotach. Ostatecznie – pierwszy set padł ich łupem po wyniku 21-18. Czy mimo, że wynik wskazuje na to, że drugi set był bardziej wyrównany to możemy tak napisać? Cóż – niekoniecznie. W środkowej partii to CTO Volley kontrolowało przebieg gry i prowadzili przez większość seta. W końcówce było nawet 17-12, ale w dość ważnym momencie, prowadzącemu ‘pomarańczowy bolid’ się coś pomyliło i zamiast docisnąć pedał gazu – omyłkowo nacisnął hamulec. To z kolei sprawiło, że Volley odrobił kilka punktów, ale gdy zrobiło się naprawdę gorąco – ostateczny cios zadał środkowy CTO – Ariel Tański. Trzeci set, cóż – odbył się. Finałowa partia rozpoczęła się od prowadzenia CTO 9-4, po którym, gracze w pomarańczowych strojach nie dali już sobie zrobić krzywdy i powrót do Malborka, upłynął im w dobrych nastrojach związanych z przywdzianiem koszulki lidera.
Ładowanie wyników...












