20:00· 18 LIS, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Ech. Oczy Wam się otworzą, kiedy Redakcji się zamkną. O tym, że Złomowiec uwielbia przegrywać spotkania, gdy jest faworytem informowaliśmy zanim stało się to modne. Nie wybrzmiał jeszcze ostatni gwizdek sędziego, a na skrzynkę Redakcji posypało się kilka wiadomości, dotyczące tego, co wyczynia się na boisku numer 3. Nie wiemy dokładnie czy Złomowiec zdaje sobie z tego sprawę, ale w ostatnim czasie narobili sobie sporo wrogów. Mowa tu przede wszystkim o zespołach, które walczą o utrzymanie i liczyły na zaangażowanie ‘Miedziowych’ czy to w meczu z Flotą TGD Team, czy ze Złomowcem Gdańsk. Zaangażowanie było, ale na poziomie gierki CC/B z Conradinium. Ot, klepanie bez przywiązywania uwagi do wyniku. Oczywiście taka postawa rywali była wymarzonym scenariuszem dla Challengersów. Z drugiej strony ci znaleźli się trochę w nieciekawym położeniu, bo mimo że zagrali o wiele lepsze spotkanie niż miało to miejsce ostatnio, ich wynik będzie nieco deprecjonowany. A sam mecz? Zaczął się idealnie dla Challengersów (13-8). Po dobrej zagrywce Witolda Klimasa, ‘Złomki’ odrobili stratę (14-14), ale po kilku atakach Fryderyka Górskiego to beniaminek drugiej ligi cieszył się z pierwszego punktu (21-17). Druga odsłona to jeszcze lepsza gra drużyny w niebiesko-różowych strojach, którzy wykorzystali problemy w przyjęciu rywali i objęli pięciopunktowe prowadzenie (12-7). W dalszej części Złomowiec nie powtórzył come-backu z pierwszej odsłony i po kilku chwilach Challengersi prowadzili 18-10, a następnie cieszyli się z trzeciej wygranej w sezonie (21-12). W trzecim secie team Wojciecha Lewińskiego poszedł za ciosem i po kilku chwilach prowadzili 9-4. Z czasem gra obu drużyn się wyrównała (14-14), ale ostatnie słowo należało do zespołu walczącego o utrzymanie, który zgarnął szalenie ważny komplet oczek (21-18).
Ładowanie wyników...














