21:00· 29 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
W zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na scenariusz, w którym do grupy mistrzowskiej Bossman potrzebował zaledwie jednego seta w meczu z Tufi Team. Biorąc pod uwagę fakt, że w naszym odczuciu byli oni wyraźnym faworytem meczu, nie było to przesadnie ambitne zadanie. Choć w ostatecznym rozrachunku Bossman faktycznie zagwarantował sobie grę wśród najlepszej piątki ligi, to po środowej serii gier trudno tu mówić o optymizmie. Piszemy teraz całkiem serio – w życiu byśmy nie pomyśleli, że drużyna, która po dziewięciu meczach będzie miała na koncie 13 oczek, znajdzie się w top 5 ligi. Choć tą tezą być może narazimy się graczom Bossmana, to prawdę mówiąc, gra drużyny w dziewięciu spotkaniach obecnego sezonu też za bardzo na to nie wskazywała. Cóż, tak czy siak w przyszłym tygodniu Bossman rozegra dwa spotkania w grupie mistrzowskiej, a obecny sezon – czy to się komuś podoba, czy nie – zakończy się lepszym wynikiem niż ten z poprzedniej edycji. A Tufi? Cóż, tu sytuację należy rozpatrywać dwutorowo. Warto podkreślić, że zespół Mateusza Woźniaka miał w środę szansę na awans do grupy mistrzowskiej i prawie im się to udało, bo grali naprawdę nieźle. Niestety dla siebie przegrali drugiego seta rywalizacji. To oczywiście negatywny aspekt. Pozytywny jest z kolei taki, że beniaminek pierwszej ligi zdobył wczoraj wieczorem dwa bardzo ważne punkty i zrobił duży krok w kierunku utrzymania w elicie. Prawdę mówiąc, dyspozycja drużyny w ostatnim czasie sprawia, że staje się to coraz bardziej możliwe. Podsumowując środowe spotkanie, gracze Tufi nie mają się co smucić z powodu konieczności gry w grupie spadkowej. W naszym odczuciu powinni się cieszyć z bardzo dobrego wyniku, który w ostatecznym rozrachunku może być kluczowy.
Ładowanie wyników...














