21:00· 16 PAŹ, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
W środowy wieczór padł ostatni niepokonany pierwszoligowy bastion. Mowa tu rzecz jasna o pierwszej porażce Bossmana, po której w pierwszej lidze nie ma już drużyny, bez porażki na koncie. Oj, to był naprawdę udany tydzień w wykonaniu BEemki Volley, która po pięciu punktach w dwóch spotkaniach, wskoczyła na piąte miejsce w ligowej tabeli. To, co jest jednak w naszym odczuciu ważniejsze to fakt, że wygrana z niepokonanym rywalem sprawi, że BEemka będzie czuła się w kolejnych spotkaniach bardzo mocna, a to z kolei daje +5 do umiejętności. Pierwszy set rywalizacji to prawdziwy pokaz mocy beniaminka rozgrywek, który zaskoczył swoich rywali dobrą zagrywką, po której objęli prowadzenie 8-4. Z czasem gracze Daniela Podgórskiego nie zwalniali tempa i widząc, że rywal nie jest zbyt dobrze dysponowany – cisnęli dalej. Po dwóch atakach Michała Ryńskiego było już 17-10 i stało się jasne, że to BEemka dojedzie do mety tej odsłony jako pierwsza (21-12). Środkowa partia wyglądała już inaczej. Precyzując – Bossman zaczął wreszcie grać na zdecydowanie wyższym poziomie. Dyspozycja BEemki w środowy wieczór była jednak tak dobra, że nawet wtedy kiedy nie szło i Bossman prowadził 14-11, BEemka nie spuszczała głów tylko robiła wszystko by odwrócić losy rywalizacji. Po chwili trudy te się opłaciły, BEemka wyrównała po 16, a następnie poszła za ciosem i po dwóch atakach w końcówce Macieja Rzepczyńskiego cieszyła się z wygrania meczu (21-18). Do podniesienia z parkietu pozostał jeszcze trzeci punkt. Ostatnia partia w meczu rozpoczęła się kapitalnie dla Bossmana, który po bloku Macieja Jaskólskiego, objął prowadzenie 8-3. W dalszej części seta zespół Jakuba Kłobuckiego trzymał swoich rywali na dystans i finalnie wygrali seta do 14. Mimo wszystko salę Ergo Arenę opuszczali w kiepskich nastrojach. Ich rywale – wręcz przeciwnie.
Ładowanie wyników...














