20:00· 24 CZE, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Rzadko zdarza się, aby jedna z drużyn rozegrała jednego dnia dwa tak wymagające spotkania. Przypomnijmy, że drużyna Bez Odbioru grała w czwartkowy wieczór zarówno z Volley Gdańsk jak i Omidą Team. Pierwszym rywalem ‘Niebieskich’ była ekipa w ‘żółto-czarnych’ strojach. Mecz rozpoczął się lepiej dla drużyny Macieja Kota. Po atakach Grzegorza Dymińskiego i Michała Ryńskiego, ‘Niebiescy’ wyszli na prowadzenie 6-4 i 9-6. Po chwili dwoma skutecznymi blokami popisał się jednak środkowy Volley Gdańsk – Dawid Glaner, dzięki czemu po chwili na tablicy wyników mieliśmy remis (10-10). Wyrównana walka trwała niemal do samego końca, w której na pojedynczym bloku Aleksandra Tobolewskiego złapał Kuba Firszt i po chwili Volley cieszył się z wygranej pierwszej partii. Drugi set zaczął się od delikatnej przewagi ‘Niebieskich’. Z czasem gra się wyrównała, lecz przy stanie 14-13 dla Bez Odbioru, uaktywniły się problemy z przyjęciem Volleya, które sprawiły, że przewaga wzrosła do czterech oczek (18-14). Taki wynik sprawił, że w secie w zasadzie skończyły się emocje. W setach 1-1. Trzeci set układał się lepiej dla Volley Gdańsk. Po błędzie w komunikacji na linii Jakub Nowak – Sławomir Mizeraczyk, Volley Gdańsk wyszedł na czteropunktowe prowadzenie (10-6). Przy stanie 18-13, gdy wydawało się, że mecz jest niemal rozstrzygnięty, w szeregach Volley zrobiło się nieco nerwowo. Wszystko za sprawą tego, ze Bez Odbioru zdobyli trzy punkty z rzędu, ale po ataku Kuby Firszta mecz był w zasadzie zakończony. Volley Gdańsk dzięki zwycięstwu umacnia się na pozycji wicelidera rozgrywek.
Ładowanie wyników...














