20:00· 7 MAJ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Kilkanaście minut po zakończonym meczu – gracze Challengers rozmawiali w szatni o zaszczytnym mianie drużyny ‘Dziadów tygodnia’. Cóż – nie będziemy tu nikogo zbytnio pocieszać. Gracze w granatowo-różowych barwach naprawdę zasługują. W momencie kiedy zaczęliśmy ich poważnie chwalić – ci dostali 0-3 z Inter Marine Masters, a wczoraj z BES Boys BLUM. Rewelacyjna do niedawna sytuacja się bardzo mocno zepsuła, a Challengersów wyprzedzają kolejne drużyny w ligowej tabeli. Ba – nawet krytykowany przez nas team BBB ma już tyle samo punktów, a nos podpowiada nam, że ostatniego słowa jeszcze nie powiedzieli. Wczorajsza wygrana to bardzo ważne punkty, które w naszym odczuciu pozwolą drużynie w szarych trykotach na spokojną ‘przyszłość’. Warto podkreślić, że tryumf nie przyszedł im jednak zbyt łatwo. Pierwszy set rywalizacji to walka ‘łeb w łeb’, w której żadna ze stron nie zdołała wypracować sobie większej przewagi. Owszem – w końcówce to team Wojciecha Lewińskiego prowadził 18-16, ale w ostatecznym rozrachunku – dali sobie wydrzeć zwycięstwo z rąk (22-20). Środkowa partia to wyraźna przewaga zespołu Daniela Bąby, którzy po atakach świetnie dysponowanego duetu Kanka – Kolka, objęli prowadzenie 16-11 i po chwili cieszyli się z drugiego punktu w meczu (21-16). Ostatni set rozpoczął się od prowadzenia…8-1 przez ekipę Challengersów. Tego się nie da roztrwonić prawda? Cóż – zespół Wojciecha Lewińskiego udowodnił, że mimo stłamszenia rywala – ‘niemożliwe nie istnieje’. Choć w dalszej części mieliśmy wynik 17-9, to właśnie od tego momentu zaczęła się ‘drama’ w wykonaniu Challengers. Już po chwili gracze BES Boys BLUM zdobyli osiem punktów z rzędu i kiedy doprowadzili do wyrównania po 17 – wiedzieliśmy już, że to oni będą cieszyć się z wygranej seta. Ostatecznie partia ta padła łupem BBB, którzy wygrali do 20 – brawo!
Ładowanie wyników...














