19:00· 15 KWI, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Ależ moc skrywa pod maską fura z niemieckiego koncernu motoryzacyjnego. Team z Bawarii podchodził w poniedziałkowy wieczór do siódmego spotkania w sezonie Wiosna’24. Nos podpowiadał nam przed spotkaniem, że będzie to szczęśliwa siódemka. Łącząc to z faktem, że BEemka nie bawi się w półśrodki – obstawiliśmy, że zgarną przy tym komplet oczek. Nawet pomimo braku nominalnych środkowych. Dla równowagi ich rywale musieli radzić sobie bez kapitana – rozgrywającego Witolda Klimasa. Początek spotkania to wzajemne ‘badanie się’, które zaprowadziło nas do stanu po 6. Po chwili gracze Daniela Podgórskiego podkręcili nieco tempo i na półmetku seta prowadzili 12-7. Kiedy wydawało się, że opanowali już sytuację, to po chwili obejrzeliśmy w ich wydaniu festiwal błędów. Te w połączeniu z atakami Szymona Myślińskiego, dały wynik 14-14. Dalsza część to dwupunktowa przewaga BEemki, która zapewniła im pierwszy punkt w meczu. Wówczas nie zdawaliśmy sobie sprawy, że koniec pierwszego seta to tak naprawdę koniec jakichkolwiek emocji. Środkowa i trzecia odsłona to zdecydowanie inny poziom. Szanowni Państwo, to był wokal Adele kontra ‘every night’ Mandaryny w Sopocie. Gracze w różowych strojach, sorry za porównanie – wyglądali na tle Złomowca jak pluton egzekucyjny. Już w połowie drugiego seta można było odnieść wrażenie, że Złomowiec jest już myślami przy ostatnim gwizdku sędziego w meczu.
Ładowanie wyników...













