20:00· 1 PAŹ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Najpierw cię ignorują, potem śmieją się z ciebie, później z tobą walczą, a na końcu wygrywasz. Mimo że wspomniany i dość znany zwrot nie odnosi się w całości do drużyny Bayer Gdańsk, to jednak coś w tym jest. Przypominamy sobie, że przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu – jeszcze w trzeciej lidze – Bayer nie był murowanym faworytem, a mimo to bez problemu awansował do drugiej ligi. Tam miał być typowym beniaminkiem, drużyną, która miała mieć problemy z utrzymaniem się. W zamian za to otrzymaliśmy zespół, który wygrał pięć spotkań z rzędu i dziś jest liderem drugiej ligi. Choć „Aptekarze” na pewno się do tego nie przyznają, sytuacja robi się bardzo poważna. O postępie drużyny świadczy bezpośrednie spotkanie z DHP Oliwą. Jeszcze kilka miesięcy temu Bayer wygrał z nimi 2-1, ale miał wtedy sporo trudności. Wczoraj? Cyk – 3-0 i gra, w której rywal nie miał żadnych szans na korzystny wynik. Co ciekawe, ten sam przeciwnik dzień wcześniej pokonał Złomowiec Gdańsk, co pokazuje, że „Aptekarze” są dziś w szczytowej, historycznie wysokiej formie. Pierwszy set był do pewnego momentu wyrównany (11-10), ale z czasem DHP Oliwa zaczęła popełniać błędy, co przeciwko drużynie, która popełnia ich najmniej w lidze, mogło skończyć się tylko jednym sposobem (21-14). Druga partia to zdecydowana przewaga „Aptekarzy” od pierwszej aż do ostatniej akcji. Set bez historii, zakończony zwycięstwem do 14. Ostatnia partia była kontynuacją niemocy drużyny z „serca Gdańska”, która nie była w stanie zaskoczyć rywala ani sprawić mu choćby odrobiny problemów. Ostatecznie „Aptekarze” wygrali seta do 15, zmieniając przy okazji koszulki na żółte, przeznaczone dla liderów. Imponujące.
Ładowanie wyników...














