21:35· 26 LIS, 2019
BOISKO #2
Statystyki zawodników będą dostępne wkrótce.
Statystyki zawodników będą dostępne wkrótce.
Podsumowanie
Zwieńczeniem tego szalonego sezonu był mecz barażowy. Jako potwierdzenie tych słów niech posłuży fakt, że pięć minut przed rozpoczęciem rozgrzewki nie było wiadomo, która z drużyn zagra w spotkaniu. Wszystko za sprawą rywalizacji, które toczyły się na równoległych boiskach. Mowa tu o Zmieszani – Omida oraz Prototype – Asy B Klasy. Taki scenariusz i układ zarówno pierwszej jak i drugiej tabeli sprawił, że na spotkanie przygotowaliśmy sześć różnych konfiguracji meczu i na salę musiały przybyć drużyny, które nie były przekonane o tym czy w ogóle zagrają. Dwa mecze, o których wcześniej wspominaliśmy skończyły się w ten sposób, że żadna z drużyn nie przyjechała bezcelowo. W spotkaniu wzięły udział drużyny Straży Pożarnej oraz Thunder Team. Wydarzenie to elektryzowało kibiców oraz zawodników pozostałych drużyn więc obie ekipy mogły liczyć na wsparcie z trybun. Już początek pierwszego seta pokazał, że różnica między drużynami z góry tabeli II ligi, a tymi, które zajmują niższe pozycje w pierwszej jest naprawdę niewielka. W pierwszym secie, do samego końca nie było wiadomo który z zespołów zdoła wygrać. Ostatecznie, po bardzo emocjonującej końcówce, wygrała ekipa Thunder Team i przyznamy, że wydawało nam się, że Strażacy już się po tym nie podniosą. ‘Mundurowi’ zareagowali na kryzysową sytuację w sposób godny podziwu. Wyszli na drugiego seta zmobilizowani i skoncentrowani, w efekcie czego zaczęli popełniać coraz mniej błędów własnych. To przełożyło się na osiągnięcie dwupunktowej przewagi, którą w drugiej części seta zdołali powiększyć i ostatecznie wygrać w stosunku 21-14. O tym, która z drużyn zagra na wiosnę w pierwszej lidze, musiał zdecydować trzeci set. W nim uskrzydlona ekipa Straży Pożarnej zdołała od połowy seta wyjść na kilkupunktowe prowadzenie i ostatecznie wygrać partię do czternastu. Duża w tym zasługa Przemysława Grzesiaka, który w końcówce sezonu okazał się nieocenionym ogniwem w łańcuchu Straży Pożarnej. Po spotkaniu radość Strażaków była raczej stonowana. ‘Mundurowi’ mimo, że udało im się utrzymać, wyglądają na gości, którzy zdają sobie sprawę z tego, że nie powinni byli do barażu w ogóle dopuścić. Nie ma co jednak osądzać, czas na wyciąganie wniosków dopiero przyjdzie. Obecnie muszą nacieszyć się chwilą. Wszak zyskali dziś drugie życie.
Ładowanie wyników...
Statystyki zawodników będą dostępne wkrótce.











