21:00· 9 PAŹ, 2023
BOISKO #1
Podsumowanie
Do ‘derbowego’ spotkania z AXIS, drużyna ‘Wilków’ przystępowała w całkiem niezłych nastrojach. Jakich? Hm – takich, w jakim ‘trójkowy uczeń’ wracał do domu po ‘czwórce z matmy’. Niby była szansa na piątkę, ale taki wynik należy ‘szanować jak Matkę’. Jeśli chodzi o drugie spotkanie ‘Wilczurów’ to umówmy się – większych oczekiwań od nich nikt nie miał. Murowanym faworytem była bowiem ekipa AXIS. Z takiego obrazu rodził się jednak dla ‘Wilków’ ogromny atut. Naszym zdaniem mogli oni bowiem ‘uwolnić swoje głowy’. W skrócie – presja dobrego wyniku ciążyła na graczach AXIS i teoretycznie powinno im się z tego tytułu grać trudniej. Chwilę po pierwszym gwizdku sędziego uznaliśmy, że faktycznie ma to sens. Po bloku Michała Łubińskiego osoby oglądające spotkanie z wysokości trybun, przecierały oczy ze zdumienia. Wszystko za sprawą tego, że na tablicy wyników było 10-4 dla ‘Watahy’. To, co charakteryzuje klasowe drużyny to fakt, że potrafią one poradzić sobie w kryzysowych momentach. Tak było w przypadku AXIS, które po przespanym początku, zaczęło odrabiać straty. Od wspomnianego wyniku, Wolves zdobyli zaledwie pięć punktów. Jeśli chodzi o AXIS to było ich aż jedenaście. Czy to nasyciło graczy w czerwonych strojach? Skądże znowu – końcówka to popis gry w bloku, przez który ‘Wilki’ nie mogły się przebić i w konsekwencji musieli przełknąć gorycz porażki. Środkowa odsłona to kolejna szansa ‘Watahy’. Po bloku środkowego – Tomasza Łapińskiego, team w czarnych strojach prowadził 13-10. Po chwili popełnili oni jednak kilka błędów, które sprawiły, że rywal doprowadził do wyrównania po 13, a po chwili cieszył się z wygrania partii (21-18). Ostatnia odsłona nie przyniosły już emocji. Ok, przyniosła, ale dla drużyny AXIS, która celebrowała po chwili siódme zwycięstwo w sezonie. Brawo!
Ładowanie wyników...













