Podsumowanie
Po zwycięstwach z BEemką czy Szach-Matem, wygrana z TGD zdawała się być obowiązkiem. Mowa tu bowiem o drużynie, która do meczu z ‘Czerwonymi’ przystępowała po tragicznej serii pięciu porażek z rzędu, w których team Maćka Kota nie zdobył ani jednego punktu. Mimo wspomnianego bilansu, ‘Drogowcy’ liczyli w poniedziałkowy wieczór na przełamanie. Początek spotkania rozpoczął się od pewnych problemów w obronie zespołu TGD, po których AXIS objął prowadzenie 9-5. Kiedy w dalszej części seta było już 15-10 dla AXIS wydawało się, że ‘Czerwoni’ pewnie zmierzają po pierwszy punkt w meczu. Po chwili, zespół Macieja Kota popisał się jednak kilkoma bardzo dobrymi zagrywkami, którymi rywale mieli widoczne problemy, a to sprawiło, że na tablicy wyników mieliśmy remis po 16. Końcówka seta to walka ‘łeb w łeb’, która po punktach Macieja Kota oraz Kamila Gadomskiego została wygrana przez ‘Niebieskich’. Środkowa odsłona to partia, w której TGD wyglądało już znacznie lepiej w obronie niż miało to miejsce na początku spotkania. To w połączeniu z dobrą grą w bloku sprawiło, że AXIS miało potężne problemy by wbić się w parkiet. Po kumulacji detali, o których wspominamy, TGD prowadził w środkowej partii już 12-7. Dalsza część seta to gonitwa AXIS i sztuka ta im się prawie udała (17-16). Końcówka to jednak kolejne już ataki będącego w bardzo dobrej dyspozycji kapitana TGD (21-19). Ostatni set to partia ‘na otarcie łez’ dla ‘Czerwonych’. To oczywiście nie było łatwe bowiem na półmetku seta, na tablicy wyników widniał remis po 13. Przewaga drużyny w czerwonych strojach zaczęła zarysowywać się dopiero w drugiej części seta, gdzie TGD miało spore problemy z powstrzymaniem Tomasza Sadowskiego oraz Michała Kulpińskiego. W rezultacie – AXIS wygrał tę partię do 16.
Ładowanie wyników...















