19:00· 18 MAR, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
To jest niesamowite. Niewiarygodne. Niebywałe. Drużyna, którą niemal wszyscy jednym tchem wskazywali jako tę, która z pewnością powalczy o awans, rywalizowała w poniedziałkowy wieczór z beniaminkiem rozgrywek, który jeśli w przeszłości awansował, to po chwili spadał. Kiedy oddawaliśmy ‘Typ Redakcji’ to kusiło nas by dać jeden punkt ‘Czerwonym’. Wówczas pomyśleliśmy jednak: ‘na Boga, to się nie wydarzy’. Cóż. No faktycznie się nie wydarzyło, bo AXIS zrobił coś, o czym nie myśleli sami zawodnicy tej drużyny. To była miazga i nie jakieś punkty osiągnięte przypadkiem czy błędach sędziowskich. Nie, AXIS zasłużyło na wygraną za komplet punktów. Zagrało świetnie. Nie boimy się tego powiedzieć. Mimo, że w SL3 ‘Czerwoni’ zagrali dokładnie 80 spotkań to właśnie w poniedziałek zagrali najlepszy mecz ever. Owszem, można pobiadolić troszkę o tym, że BEemka popełniła w meczu mnóstwo błędów. O tym, że precyzji u nich było tyle ile u Arkadiusza Milika przy wykończeniu akcji, ale raz jeszcze. To AXIS wygrało, a nie BEemka przegrała. Poza tym jak to mówią – gra się tak jak przeciwnik pozwalał. Ten był często pragmatyczny i nie szukał trudnych rozwiązań. Prosta siatkówka, która była jednocześnie bardzo skuteczna. Oczywiście pikanterii całej sytuacji dodaje fakt, że absolutnie kluczowym graczem do tryumfu AXIS był…Tomasz Sadowski, który w przeszłości występował w BEemce, a w meczu zdobył 14 punktów, co było jednocześnie jego najlepszym dorobkiem punktowym w SL3 w jednym meczu. Nie ma co. Dobrze to sobie skurczybyk wymyślił. Na koniec słówko o BEemce, do której w poniedziałkowy wieczór wróciły ‘demony przeszłości’. Ledwo co wspominaliśmy bowiem o tym, że BEemka zdawała się zerwać z łatką, która się do nich przykleiła i mamy kolejny ‘chichot losu’. Od przyszłego tygodnia trzeba swój drugoligowy wizerunek budować od nowa.
Ładowanie wyników...















