19:00· 19 LIP, 2021
BOISKO #2
Podsumowanie
Kiedy kilka godzin przed meczem zobaczyliśmy, jak na oficjalnym fanpage’u drużyny AVOCADO friends pojawiła się informacja świadcząca o tym, że drużyna postara się dziś o niespodziankę i wygranie meczu, nie ukrywaliśmy zadowolenia. Te wynikało z faktu, który bardzo często podkreślamy. ‘Weganie’ mimo niekorzystnych wyników emanują pewnością siebie i kapitalnym nastawieniem. Mimo tych pozytywnych słów, przez większość osób interesujących się rozgrywkami Siatkarskiej Ligi Trójmiasta, gracze Arkadiusza Kozłowskiego nie mieli zbyt dużych szans z faworyzowaną ekipą EviRent. Sytuacji ‘Wegan’ nie poprawiał bez wątpienia fakt, że EviRent w ostatnim czasie zrozumiał, że meczów nie da się wygrać na stojąco. Skoro przegrali mecz ze Speednetem to czemu i AVOCADO miałoby nie powalczyć? Mecz rozpoczął się od prowadzenia graczy Arka Kozłowskiego (6-2). EviRent w tym fragmencie popełnia sporo błędów, które ‘Weganie’ wykorzystywali. Procent wykończenia w tej części był godny podziwu. Dodatkowo, ‘Restauratorzy’ bardzo dobrze bronili i asekurowali. Śmiało można powiedzieć, że pierwszy set w ich wykonaniu był najlepszą partią w obecnym sezonie. Dobra gra przy jednocześnie sporej liczbie błędów i niemocy w wykończeniu EviRentu sprawiły, że to AVOCADO friends wygrało pierwszą partię do 15. Taka sytuacja podrażniła uśpionego lwa, który w drugim secie nie miał litości dla swoich rywali. O ile początek tej partii był jeszcze w miarę wyrównany, tak z czasem EviRent uzyskał prowadzenie (14-6) i ‘zabawa’ w tym secie była zakończona. Przed trzecim setem zastanawialiśmy się, czy AVOCADO stać jeszcze na to, by powalczyć z faworyzowanym przeciwnikiem. Początek ostatniego seta rozpoczął się identycznie jak początek meczu (od prowadzenia 4-1 AVOCADO). Po chwili jednak, ‘Niebiescy’ zdołali doprowadzić do wyrównania (4-4), a następnie przejąć inicjatywę w secie. Wypracowana trzypunktowa zaliczka była utrzymana do samego końca i ostatecznie EviRent wygrywa spotkanie 2-1.
Ładowanie wyników...













