Wyniki
Drużyna | S1 | S2 | S3 | T | Wynik |
---|---|---|---|---|---|
Speednet | 18 | 21 | 26 | 1 | Overtime loss |
DNV Volley Gdańsk | 21 | 17 | 28 | 2 | Overtime win |
Podsumowanie
Zostawmy już zapowiedzi, bo je zapewne zdążyliście już przeczytać. Sam mecz od początku był bardzo wyrównany. Wiecie jak to jest, nawet jeśli poziom sportowy i forma drużyn nie jest najwyższa to jeśli mecz jest wyrównany i zacięty, ogląda się go znacznie lepiej. Gdy dodamy do tego nutkę pikanterii w postaci kontrowersji to mamy już kawał meczu. Gdy spotkanie zmierza w kierunku zapisania się w historii SL3 jest już rewelacyjnie. Nie boimy się napisać, że uważamy ten mecz pod wieloma względami za najlepszy w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Rozemocjonowanych graczy obu drużyn słychać było w okolicy Wejherowa i istniało realne zagrożenie, że okoliczni mieszkańcy z Żabianki zadzwonią na policję, aby uprzejmie donieść, że mimo zakazu w Ergo Arenie odbywa się jakiś koncert. Zaczęło się dość niemrawo, emocje były budowane wprost proporcjonalnie do upływających minut, by na końcu doszło do prawdziwej erupcji wulkanu. Pierwszą odsłonę wygrał faworyt – Volley Gdańsk, który zdołał odjechać ‘Programistom’ w końcówce seta. Druga odsłona to ponownie walka o każdą piłkę. Wśród zawodników obu drużyn widać było ogromną determinację i poświęcenie. Symbolem tych słów stała się akcja przy stanie 10-10 gdy środkowy Speednetu – Grzegorz Gnatek, próbując obronić piłkę, która nieuchronnie zmierzała w okolice trybun, wbiegł z ogromną prędkością po schodkach i tylko sobie znanym sposobem zdołał ją odbić. Mimo, że jego koledzy nie zdołali zdobyć z tego punktu to moment ten był dość szczególny. Od tej sytuacji graczom Speednetu zaczęło wychodzić wszystko i zdołali wypracować sobie kilkupunktową przewagę, której już nie wypuścili i wygrali drugą partię do 17. Był to mniej więcej moment, w którym połowa składu miała już chrypę, po której ciężko było zrozumieć wypowiadane przez nich słowa. O wygranej musiał zadecydować trzeci set. Ten zaczęli lepiej Programiści i każdy punkt przybliżał ich w stronę wymarzonej wygranej. ‘Programiści’ wykorzystywali fakt, że w Volley coś się zacięło i stopniowo powiększali swoją przewagę. Każdy punkt zdobyty przez ‘Różowych’ sprawiał, że odnosiło się wrażenie, że hala zaraz eksploduje. To, co wyprawiał w środowy wieczór środkowy Grzegorz Gnatek było prawdziwym mistrzostwem świata. Gdy na tablicy wyników mieliśmy 14-9 trener drużyny Speednet – Mateusz Urbanowicz pokrzykiwał do swoich podopiecznych, że wystarczy zdobyć zaledwie siedem punktów. Wystarczyłoby, że drużyna grałaby od tego momentu punkt za punkt. Zadanie wydawało się tak proste, a równocześnie bardzo trudne. Tym bardziej, że po drugiej stronie siatki znajdował się Daniel Koska, który rozgrywał świetny mecz. Nie mylił się i jeśli piłka przeszła na stronę Volleya, można było być pewnym, że zaraz nastąpi egzekucja. Mimo, że Speednet roztrwonił sporą przewagę to w końcówce stanęli przed dwiema szansami na postawienie kropki nad ‘i’ i sprawienie, że dla Volleya licznik zwycięstw z rzędu biłby od nowa. Taki scenariusz był dla ‘Żółto-czarnych’ nie do zaakceptowania i po chwili to oni kilkukrotnie mieli piłki meczowe. Jeśli wydaje Wam się, że to koniec emocji to jesteście w ogromnym błędzie. To, co wydarzyło się przy stanie 27-26 dla Volley sprawiło, że emocje sięgnęły zenitu. Po ataku jednego z graczy Volley Gdańsk piłka poszybowała za linię ograniczającą boisko, co wywołało, po raz kolejny, fale sejsmiczne w Wejherowie. W tym momencie sędzia wskazał, że piłkę w bloku dotknął jeden z zawodników Speednetu i przyznał punkt dla Volleya, co wzbudziło bardzo duże oburzenie wśród ‘Programistów’. W tym momencie chcielibyśmy abyście dobrze nas zrozumieli w kontekście dalszych wydarzeń, które miały miejsce. Jako Redakcja i Organizator w jednym, przed pierwszym sezonem uznaliśmy, że nie będziemy ingerować w decyzje sędziowskie i konsekwentnie się tego trzymamy. Inna kwestia jest taka, że biegając z aparatem, dokładnie tej sytuacji nie widzieliśmy. Gdy Volley cieszył się już z wygranego meczu, nastąpiła bezprecedensowa sytuacja, w której sędzia, która zakończyła już swoje spotkanie podeszła do sędziego meczu i po konsultacji ten poprosił graczy Volley o powrót na boisko, zarządził bowiem powtórkę akcji. Patrząc na to z boku, nie zazdrościliśmy sędziemu, bowiem obojętnie jakiej decyzji by nie podjął, spotkałoby się to z ogromną krytyką jednej z drużyn. Ostatecznie, po chwili Przemysław Wawer zdobył punkt, który tym razem nie budził żadnych kontrowersji i Volley mogło się cieszyć z trzydziestego trzeciego zwycięstwa z rzędu! Niebywałe. Kończymy tę najdłuższą w historii naszej ligi relację wyrażając nadzieję, że podobnie emocjonujące spotkania jeszcze przed nami.
Speednet
# | Zawodnik | Punkty łącznie | Sety | MVP | Ataki | Bloki | As |
---|---|---|---|---|---|---|---|
Maciej Zieliński | 7 | 3 | 0 | 7 | 0 | 0 | |
2 | Łukasz Komar | 4 | 3 | 0 | 1 | 1 | 2 |
5 | Marek Ogonowski | 1 | 3 | 0 | 0 | 1 | 0 |
7 | Marcin Juszczak | 0 | 1 | 0 | 0 | 0 | 0 |
12 | Grzegorz Gnatek | 11 | 3 | 0 | 9 | 2 | 0 |
20 | Kacper Iwaniuk | 15 | 3 | 0 | 11 | 3 | 1 |
28 | Piotr Przywieczerski | 2 | 3 | 0 | 2 | 0 | 0 |
91 | Adrian Płotka | 0 | 3 | 0 | 0 | 0 | 0 |
Łącznie | 40 | 0 | 30 | 7 | 3 |
DNV Volley Gdańsk
# | Zawodnik | Punkty łącznie | Sety | MVP | Ataki | Bloki | As |
---|---|---|---|---|---|---|---|
6 | Konrad Gregorowicz | 4 | 3 | 0 | 1 | 3 | 0 |
7 | Jakub Roszyk | 2 | 3 | 0 | 1 | 1 | 0 |
16 | Daniel Koska | 16 | 3 | 1 | 13 | 1 | 2 |
17 | Przemysław Wawer | 8 | 1 | 0 | 8 | 0 | 0 |
20 | Michał Czerwiński | 5 | 3 | 0 | 4 | 1 | 0 |
23 | Adrian Zajkowski | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 0 |
28 | Marcin Zdunek | 0 | 3 | 0 | 0 | 0 | 0 |
42 | Michał Pysz | 8 | 2 | 0 | 6 | 2 | 0 |
99 | Bartłomiej Koźlewicz | 0 | 3 | 0 | 0 | 0 | 0 |
Łącznie | 44 | 1 | 34 | 8 | 2 |