Dzień: 2021-10-25
BES-BLUM Kraken Team – AVOCADO friends
Do spotkania z Krakenem ‘Weganie’ przystępowali z wiedzą, że trzy punkty w poniedziałkowy wieczór dadzą im spory komfort psychiczny w kontekście walki o utrzymanie. Wszystko za sprawą tego, że mecz, który odbył się parę chwil wcześniej zakończył się dla nich w najlepszy możliwy sposób. Po porażce Epo-Project 0-3 i potencjalnej wygranej za komplet punktów z Krakenem, ‘Weganie’ nad strefą barażową, przy równej liczbie spotkań, mieliby aż cztery punkty przewagi. Cóż, zdradzimy to już teraz – sztuka ta się udała. AVOCADO friends przy BES-BLUM Kraken wyglądało w poniedziałkowy wieczór tak jak Salma Hayek przy Joli Rutowicz. Przepaść. Początek meczu rozpoczął się od wyrównanej walki, po której na tablicy wyników mieliśmy 9-10. Z czasem uwypukliła się nieco przewaga ‘Wegan’, którzy wyszli na trzypunktowe prowadzenie 15-12, którego nie oddali do samego końca. Druga odsłona to odzwierciedlenie tego, jakże lotnego porównania sprzed chwili. Wiemy, że może przesadzamy, ale kurde. 21-11? To naprawdę dużo. Dla drużyny Ryszarda Nowaka z całą pewnością nie była to najlepsza odsłona w sezonie Jesień’21. Zdecydowanie lepiej zaprezentowali się chociażby w meczu z Szach-Matem. Dobra, jedziemy dalej, ale od razu przeskakujemy do trzeciego seta, co by nie sprawiać zbyt dużej przykrości sympatycznym chłopakom z BES-BLUM. W ostatniej odsłonie BES-BLUM prezentował się nieco lepiej, ale nie odmieniło to oblicza spotkania.
Zmieszani – Team Looz
W ostatnich dniach, o spotkaniu Zmieszanych z Team Looz mówiło się naprawdę dużo. Nie mogło być inaczej, bowiem zmierzyły się ze sobą drużyny znajdujące się na pierwszym oraz drugim miejscu w ligowej tabeli, co samo w sobie oznaczało hit. O tym, że większość zawodników oraz kibiców w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta spodziewała się wyrównanego spotkania, niech świadczy odpowiedź w konkursie organizowanym przez Vieira Cafe. Na naszym facebooku typy w sprawie wyniku były podzielone, z lekkim wskazaniem na Zmieszanych. Dodatkowo, tuż przed meczem okazało się, że w szeregach Team Looz zabraknie podstawowego rozgrywającego – Daniela Bąby, co zwiastowało potencjalne kłopoty. Cóż, kłopotów z tego tytułu nie zauważyliśmy. Te piętrzyły się w obozie przeciwników, którzy wyszli na mecz zbyt elektryczni. Zmieszani popełniali błędy w sytuacjach, w których zazwyczaj ze stoickim spokojem zdobywali punkty. Uważamy, że wpływ na taki stan rzeczy miała ranga spotkania. Ostatecznie, pierwszy set padł łupem wicelidera do 15. Druga odsłona była wreszcie tą, w której Zmieszani zaczęli grać swoją siatkówkę. Z automatu sprawiło to, że Team Looz miał dużo większe problemy z wygraniem tej partii. Finalnie, sztuka ta udała im się po grze na przewagi. Podobnie było w trzecim secie. Pod koniec seta wydawało się, że partię tę wygrają Zmieszani. Dzięki dobrej i konsekwentnej siatkówce Team Looz doprowadził jednak do wyrównania, a następnie wygrał seta do 20 i cały mecz 3-0. Wartym odnotowania faktem jest, że nadszedł kres fantastycznej serii zwycięstw z rzędu ekipy Edyty Woźny. Biorąc pod uwagę poprzedni sezon, licznik zatrzymał się na dziesięciu. Co ciekawe, poprzednią porażkę drużyna Zmieszanych odniosła w meczu z… Team Looz.
CTO Volley – Allsix by Decathlon
Wynik zawodów z powodu nieobecności drużyny Allsix by Decathlon został zweryfikowany jako walkower.
Speednet – Eko-Hurt
Ledwo opadł kurz po ubiegłotygodniowym starciu, w którym Speednet okazał się lepszy od Eko-Hurtu, a w poniedziałkowy wieczór obie drużyny przystąpiły do rewanżowego starcia. Przypomnijmy, że w ubiegły poniedziałek to Speednet okazał się lepszy. Co ciekawe, pomimo wygranej ‘Różowi’ nie byli zadowoleni. Co powiedzieć zatem po poniedziałkowym spotkaniu? Jakie nastroje panują po porażce? Mimo, że powszechnie wiadomo, że Redakcja to chamy to jednak tym razem postaramy się nie przeklinać. Każdy wie, co myślą gracze Speednetu. No bo co innego mogą? Co mogło w poniedziałkowy wieczór pójść nie tak? Kompletny skład, gra z przeciwnikiem, który ledwo co załapał się na grupę mistrzowską, wreszcie dobra forma Speednetu przy jednoczesnej słabej Eko-Hurtu. I co? I w łeb. Konkretnie to w łeb 1-2, choć trzeba przyznać, że równie dobrze mogłoby być 0-3, a nawet 2-1 dla Speednetu. O tym zadecydowały dwa pierwsze, niezwykle wyrównane sety. W pierwszym z nich ‘Hurtownicy’ zdołali odjechać dopiero przy stanie 18-18, kiedy dwoma atakami popisał się Sebastian Rydyger oraz asem serwisowym Wojtek Bogusz. W drugim secie działo się jeszcze więcej. Przez długi moment wydawało się, że ‘Czyściwo’ ma mecz pod kontrolą. W drugiej części seta prowadzili 18-15. Mimo sporej zaliczki jak na ten moment seta, nie zdołali oni utrzymać koncentracji, co wobec lepszej gry Speednetu sprawiło, że w setach mieliśmy remis 1-1. Trzeci set emocjami odbiegał już od dwóch pierwszych partii. ‘Czyściwo’ zrobiło to, czego nie zrobiło w drugiej odsłonie. Kiedy rywal był zamroczony to go rąbnęli tak, że całkowicie zgasło mu światło.
Speednet 2 – Wilki Północy
W zapowiedzi przedmeczowej pisaliśmy o kacu Speednetu, związanym z huczną imprezą na pożegnanie starej siedzimy firmy. Cóż, tamten kac to pikuś przy ‘moralniaku’ ‘Programistów’ po poniedziałkowym spotkaniu. Trzeba przyznać, że po tym, jak drużyna Speednetu zaprezentowała się bardzo przyzwoicie w meczu przeciwko ‘Portowcom’, wśród zawodników (nie wszystkich) ponownie zapłonął konar. Drużyna ‘Programistów’ całkiem słusznie uwierzyła, że skoro jest w stanie powalczyć z Portem Gdańsk to czemu miałoby być inaczej w meczu z Wilkami? No, to by było na tyle z podkręcania atmosferki. O ile w trakcie pierwszego seta ‘Programiści’ prezentowali się naprawdę dobrze, dzięki czemu zdobyli 18 punktów, tak w drugim secie wydawało się, że… speszyła ich obecność Redakcji, która usiadła gościnnie na protokole. Trzeba przyznać, że w partii tej Speednet po prostu nie istniał. Albo inaczej, Speednet grał na tyle, na ile pozwalali gracze z Północy. Już początek tego seta ułożył się dla Wilków doskonale. Po tym, jak Wilki zaprezentowały nieco więcej jakości, na tablicy zrobiło się 7-3. To wystarczyło do tego, aby wybić z rytmu drużynę Speednet. Dzięki większej jakości w ataku, bardzo dobrej obronie czy licznych kontrach, które kończyły się punktami dla Wilków, wynik seta nie mógł być inny (21-7). Ostatnia odsłona to dużo lepsza dyspozycja Speednetu. Mimo, że było znacznie lepiej to nie wystarczyło to do tego, by zatrzymać w poniedziałkowy wieczór rozpędzoną watahę.
Gonito Volley – Allsix by Decathlon
Wynik zawodów z powodu nieobecności drużyny Allsix by Decathlon został zweryfikowany jako walkower.