Wchodzimy w decydującą fazę w kontekście podziału drugiej ligi na grupy mistrzowską oraz spadkową. W środę dojdzie do ciekawych spotkań Letniego Gdańska ze Zmieszanymi oraz Team Spontan z Oliwa Team. Mimo takich drugoligowych klasyków najciekawsze spotkanie odbędzie się w trzeciej lidze. Tam zmierzą się obecny lider – Range Soft VT z wiceliderem – Allsix by Decathlon. Kto wie, pomimo etapu sezonu być może będzie to mecz decydujący o mistrzostwie.
Letni Gdańsk – Zmieszani
Godz.: 19:00, boisko nr 1
Kolejny hit w drugiej lidze, kolejny z udziałem Letniego Gdańska. Tym razem ekipie Michała Mysłka przyjdzie rywalizować z drugą siłą poprzedniego sezonu drugiej ligi – Zmieszanych. Ci mają w ostatnim czasie swoje kłopoty. Drużyna przegrała dwa z trzech ostatnich spotkań, a w kontekście umiejętności, możliwości czy wreszcie ambicji samych graczy, scenariusz ten był dość zaskakujący. Ponadto, gdybyśmy mieli wskazywać faworyta najbliższego spotkania, kilka tygodni temu bez wahania wskazalibyśmy drużynę Edyty Woźny. W ostatnim czasie ‘Letnicy’ przekonali do siebie chyba największych niedowiarków. ‘Granatowi’ wygrali w ostatnim czasie trzy spotkania z rzędu za trzy punkty, dzięki czemu awansowali na drugie miejsce w ligowej tabeli. Ewentualna wygrana nad kolejnym rywalem niemal na pewno zagwarantowałaby graczom ‘Letniego’ miejsce w grupie mistrzowskiej. Z drugiej strony o osiągnięcie tego celu naprawdę nie będzie łatwo. Wydaje się, że Zmieszani wykorzystali już limit gorszych spotkań przypadający na jeden sezon. Nie zrozumcie nas źle, ale wydaje nam się, że drużyna Edyty Woźny jest zbyt klasową i doświadczoną ekipą, aby przegrać trzy z czterech spotkań. Ewentualna kolejna przegrana sprawiłaby, że o grę w grupie mistrzowskiej musieliby drżeć do samego końca, co jeszcze na początku sezonu wydawało się nierealne. Jak widać, mobilizować drużyny na to spotkanie nie trzeba. Jak poradzi sobie Letni w momencie kiedy to właśnie ich Redakcja wskaże jako faworyta tego elektryzującego meczu?
Typ Redakcji: Letni Gdańsk
Typ Eksperta (Maciej Kot): Letni Gdańsk
Team Spontan – Oliwa Team
Godz.: 19:00, boisko nr 3
Do środowego spotkania przystępują drużyny, które musiały uznać w poniedziałek wyższość rywali. Spontaniczni po jednostronnym pojedynku przegrali z Letnim Gdańskiem, natomiast Oliwa, mimo że zaprezentowała się dużo korzystniej, musiała uznać wyższość AVOCADO friends. Powiedzieć o tym meczu, że będzie niezwykle istotny z punktu widzenia obsady drużyn w grupie mistrzowskiej to nic nie powiedzieć. Na chwilę obecną wysoce prawdopodobny scenariusz to ten, w którym zabraknie w niej jednej z dwóch drużyn, którym przyjdzie rywalizować o godzinie 19.00 na boisku nr 3. Skąd to prawdopodobieństwo? Czyhająca za nimi drużyna SV INVICTA, która ma na koncie tyle samo punktów rozegrała już wszystkie mecze przeciwko drużynom z TOP5 i podczas gdy zespoły w tej grupie będą boksowały się o punkty, Invicta rozegra spotkania z rywalami będącymi od nich niżej w tabeli. Teoretycznie łatwiejszy terminarz i fakt, że dojdzie jeszcze do co najmniej kilku spotkań w TOP5 sprawia, że INVICTA ma bardzo komfortową sytuację i naprawdę będziemy zaskoczeni jeśli to właśnie dla nich zabraknie miejsca w elicie. Jak widać spotkanie Spontanicznych z Oliwiakami będzie jednym z najważniejszych w obecnym sezonie. Która z drużyn szybciej stanie na nogi po poniedziałkowej porażce? Delikatnym faworytem wydaje się drużyna Oliwa Team, która na tle obecnego lidera – AVOCADO friends zaprezentowała się najlepiej z całej ligowej stawki i w meczu byli naprawdę o włos od pokonania rywala. Z drugiej strony, w tym sezonie pomyliliśmy się już tyle razy, że nie zdziwi nas żaden wynik.
Typ Redakcji: Oliwa Team
Typ Eksperta (Maciej Kot): Team Spontan
3city4students – DNV GL S*M*A*S*H
Godz.: 19:00, boisko nr 2
W życiu każdego z nas zdarzają się momenty, które nas hartują. Dla jednych była to służba wojskowa, dla innych zerwanie zaręczyn kilka dni przed ślubem, a jeszcze innych zbieranie cięgów w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Jak do tej pory 3city4students są jedyną drużyną w lidze, która nie zdobyła choćby punktu. Nie wierzymy w to, że taka sytuacja mogłaby potrwać do końca ligi, ale jednak z tygodnia na tydzień osiągnięcie celu będzie coraz trudniejsze. Pocieszające dla ‘Studenciaków’ jest to, że nawet gdyby nie udało się zdobyć żadnego punktu to nie doszłoby do bezprecedensowej sytuacji. W zeszłym sezonie drużyna Scandic w ciągu czternastu spotkań nie zdobyła ani jednego oczka. Na poprawę tego wyniku gracze 3city4students mają jeszcze dziewięć spotkań. Gdy weźmiemy pod lupę, z jakimi drużynami przyszło do tej pory rywalizować studentom to optyka na ich sytuację się całkowicie zmienia. Gracze Dawida Piankowskiego rywalizowali jak dotąd z czterema drużynami, które znajdują się obecnie w najlepszej piątce ligi więc te teoretycznie łatwiejsze mecze jeszcze przed nimi. Czy takim będzie spotkanie przeciwko DNV GL S*M*A*S*H? Zadanie nie będzie należało do najprostszych. Ostatnie wzmocnienia sprawiły, że drużyna zaczęła grać bardzo dobrze i gdyby nie kiepski początek w ich wykonaniu, moglibyśmy mówić o ‘Białych’ w kontekście gry w grupie mistrzowskiej. Z drugiej strony, gracze DNV wciąż wierzą w to, że może się uda, ale żeby ten scenariusz był w ogóle możliwy, niezbędne jest ogranie Studentów w stosunku 3-0. Niestety dla nich, w spotkaniu zabraknie najprawdopodobniej kapitana drużyny – Stanisława Paszkowskiego. Ostatnim razem kiedy do tego doszło, drużyna DNV musiała uznać wyższość ekipy Mental Block, dla której ten mecz był pierwszą i jedyną wygraną w lidze. Czy brak kapitana ponownie da się we znaki ‘Białym’? Czy pod jego nieobecność ‘Studenci’ będą w stanie wykorzystać sytuację i wygrać pierwsze spotkanie?
Typ Redakcji: DNV GL S*M*A*S*H
Typ Eksperta (Maciej Kot): DNV GL S*M*A*S*H
Speednet 2 – DCT Gdańsk
Godz.: 20:00, boisko nr 3
Drużyna rozwija się wtedy, kiedy potrafi zrobić krok w przód. W ostatnim czasie, mimo że nieco leniwie, nieco ospale, nieco wywołani do tablicy, ale jednak drużyna DCT Gdańsk robi ten krok. Co prawda nie postawiła jeszcze stopy na ziemi, ale jednak widzimy w nich pewną inicjatywę i tylko od nich samych zależy czy wszystko pójdzie zgodnie z planem. Aby ten plan zrealizować, potrzebna jest wygrana przeciwko Speednetowi w stosunku 3-0. Uważamy, że ‘Kontenerowców’ absolutnie na to stać. Jeśli gracze Piotra Kochanowskiego będą w stanie wykonać założenia, na koncie będą mieli dziesięć oczek, co po siedmiu spotkaniach będzie wynikiem satysfakcjonującym. Gdybyśmy mieli wcielić się w rolę nauczyciela to nieco za chęci, nieco z sympatii wystawilibyśmy im trójeczkę z plusem. Ta ocena może oczywiście się z czasem zmienić i dużo zależy od meczu przeciwko ‘Różowym’. W ich przypadku jako nauczyciel mamy ambiwalentne uczucia. Za atmosferę przyznajemy im oczywiście szóstkę ponieważ jesteśmy przekonani, że żadna z drużyn po tylu porażkach nie miałaby w sobie takich chęci na poprawianie swoich umiejętności. A jeśli chodzi o aspekt stricte sportowy? Cóż, mogłoby być lepiej, ale właśnie za ambicję i nieco na zachętę dajemy im trójeczkę. Trzeba mierzyć siły na zamiary i wydaje nam się, że dołożenie do swojego konta jednego punktu do końca sezonu będzie niemałym sukcesem. Czy jest szansa, że dojdzie do tego już w środę?
Typ Redakcji: DCT Gdańsk
Typ Eksperta (Maciej Kot): DCT Gdańsk
Craftvena – Chilli Amigos
Godz.:20:00, boisko nr 2
Nie trzeba spędzić tysiąca godzin nad książkami, obejrzeć niezliczonej liczby meczów, zagłębić się w świat taktycznych niuansów czy wreszcie być jedyną osobą, która obejrzała wszystkie mecze obecnego sezonu w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta, aby wskazać faworyta tego spotkania, mimo że drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli i dzielą ich zaledwie trzy punkty. Spotkanie będzie finiszem pierwszej rundy dla obu drużyn. Czas więc na króciutkie podsumowanie dotychczasowych występów w lidze. Jak do tej pory trudno mówić o jakimś szalenie udanym czy wręcz przeciwnie – nieudanym sezonie. Uważamy, że obie drużyny miały co prawda większe ambicje, ale obecny dorobek punktowy nie sprawia, że gracze wstydzą spojrzeć się w lustro przy porannym goleniu. Tylko od nich samych zależy, w którą stronę pójdą ich drużyny. Craftvena, jeśli zdoła wygrać to spotkanie, dołączy do grupy, która może powalczyć nawet o najwyższe trofeum. Na to dla Amigos jest już zwyczajnie za późno. Z drugiej strony obecny sezon może jest dopiero dla ‘Papryczek’ rekonesansem, a drużyna zdoła powalczyć o wyższe cele w kolejnym? Patrząc na zaangażowanie graczy wcale byśmy się nie zdziwili.
Typ Redakcji: Craftvena
Typ Eksperta (Maciej Kot): Craftvena
Mental Block – Zmieszani
Godz.: 20:00, boisko nr 1
Gdyby Zmieszani po rundzie zasadniczej wypadli za burtę i znaleźli się poza grupą mistrzowską moglibyśmy mówić o największej sensacji od momentu rozbicia się niezidentyfikowanego obiektu latającego w Roswell. Póki co drużyna zajmuje trzecie miejsce, ale ma zaledwie jeden punkt przewagi nad szóstym miejscem, które oznacza grę w grupie spadkowej. Jak widać, o mobilizację w meczu przeciwko ‘Mentalistom’ nie będzie trudno. Każdy inny scenariusz niż wygrana w stosunku 3-0 będzie uznana przez drużynę Edyty Woźny jako katastrofa. Gdzie indziej szukać kompletu punktów niż w meczu z drużyną, która na pięć rozegranych pojedynków wygrała zaledwie raz i plasuje się na przedostatnim miejscu w tabeli? Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę fakt, że trzy z czterech porażek ‘Mentaliści’ odnotowali właśnie przeciwko drużynom z TOP5 i teoretycznie, mniej wymagający rywale jeszcze przed nimi. Bezpośredni mecz pomiędzy ekipami w poprzednim sezonie zakończył się podziałem punktów. 26 września wygrała drużyna Edyty Woźny i patrząc na przebieg obecnego sezonu podobny wynik zadowoliłby chyba wszystkich poza… Zmieszanymi. Mental jak dotąd nie zdołał urwać punktu rywalom z TOP5. Każde takie wydarzenie byłoby czymś naprawdę dużym. Każda drużyna, która znajduje się obecnie w kręgu zainteresowanych grą w grupie mistrzowskiej, liczy na potknięcie rywala. Czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy?
Typ Redakcji: Zmieszani
Typ Eksperta: (Maciej Kot): Zmieszani
Speednet – Epo-Project
Godz.: 21:00, boisko nr 3
Bezpośrednia rywalizacja pomiędzy obiema drużynami będzie ostatnią, do której przystąpią w pierwszej rundzie. Co ciekawe, terminarz został ułożony w ten sposób, że drużyny rozegrają dwa mecze, dzień po dniu. Pierwszy odbędzie się w środę, natomiast drugi – już w rundzie rewanżowej – w czwartek. Taka sytuacja jest bezprecedensowa w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Faworytem spotkania będzie drużyna z Żukowa – Epo-Project, choć wiele będzie zależało od ich aktualnej formy. Podkreślaliśmy ten fakt już kilkukrotnie, ale ‘Zieloni’ zdają się być drużyną, która w pierwszoligowej stawce jest najbardziej nieprzewidywalna. Ekipa Przemysława Walczaka potrafi zagrać kapitalne spotkanie, by za chwilę wyglądać już zdecydowanie gorzej. Kontrast w postrzeganiu ‘Zielonych’ przypomina nam ocenianie dziewczyny z imprezy na trzeźwo oraz po wypiciu pięciu piwek. Aby wygrać ze Speednetem trzeba będzie zaprezentować się z jak najlepszej strony. ‘Różowi’ mają już za sobą kryzys. W ostatnich trzech spotkaniach dwukrotnie zwyciężali, a w zeszłotygodniowym spotkaniu przeciwko Volley Gdańsk zaprezentowali formę, która powinna dać do myślenia środowym przeciwnikom. Jeśli ‘Różowi’ zagrają przeciwko Epo z podobną determinacją to bez wątpienia będą w stanie wygrać spotkanie. Zabrzmi to jak banał, ale jeśli o pewnych meczach można powiedzieć, że o wygranej zadecyduje dyspozycja dnia to właśnie spotkanie Speednetu przeciwko Epo-Project jest jednym z nich.
Typ Redakcji: Epo-Project
Typ Eksperta (Maciej Kot): Epo-Project
Range Soft VT – Allsix by Decathlon
Godz.: 21:00, boisko nr 2
Głównym daniem środowego wieczoru będzie spotkanie pomiędzy Range Soft VT a Allsix by Decathlon. Zmierzą się bowiem drużyny, które od długiego czasu okupują dwa najwyższe stopnie podium. Po ostatniej serii gier ekipy zamieniły się co prawda kolejnością, ale nie zmienia to faktu, że kroi nam się kawał meczu. W poniedziałek na pierwsze miejsce wskoczyła drużyna Range Soft, ale większa w tym zasługa Decathlonu, który przegrał pierwszego seta przeciwko drużynie DCT Gdańsk. Ci drudzy borykają się nadal z pewnymi problemami kadrowymi. W ich szeregach brak jest widocznej stabilizacji składu, a jakby tego było mało, z drużyny w ostatnim czasie z powodu kontuzji wypadli Aleksander Bochan oraz Dawid Zdzuj, których najprawdopodobniej w hitowym starciu nie zobaczymy. Spotkanie numer jeden obu drużyn, które było rozgrywane w pierwszej kolejce obecnego sezonu, zakończyło się podziałem punktów. Wtedy górą byli gracze Range Soft VT, którzy wygrali 2-1. Szczególnie bolesnym dla drużyny ze sklepu sportowego okazał się pierwszy set, w którym przegrali do dziewięciu. W tym miejscu należy się na chwilę zatrzymać i napisać, że drużyna Decathlonu musi znaleźć skuteczny sposób na to, aby zaradzić gorszym początkom. Poza wspomnianym pierwszym setem z Range Soft, w poniedziałek przegrali pierwszego seta z DCT i tydzień temu z Portem. Jeśli podobny scenariusz wydarzy się dzisiaj to drużyna Rafała Liszewskiego, nawet gdy wygra z Range w pozostałych dwóch odsłonach, tylko zrówna się liczbą punktów ze swoim środowym rywalem. Zostawmy jednak matematykę. Niech o wyniku zadecydują umiejętności.
Typ Redakcji: Range Soft VT
Typ Eksperta (Maciej Kot): Range Soft VT
AXIS – SV INVITCA
Godz.: 21:00, boisko nr 1
Aby dobrze zobrazować obecną sytuację drużyny SV INVICTA przedstawimy Wam z jakimi zespołami przyjdzie rywalizować drużynom okupującym miejsca 1-6 w obecnym sezonie.
- AVOCADO – vs Mental Block (9), Letni Gdańsk (2), Zmieszani (3)
- Letni Gdańsk – vs AVOCADO friends (1), AXIS (8), Zmieszani (3)
- Zmieszani – vs AVOCADO friends (1), Oliwa Team (4), Letni Gdańsk (2), Mental Block (9)
- Oliwa Team – vs AXIS (8), Team Spontan (5), Zmieszani (3)
- Team Spontan – vs DNV GL S*M*A*S*H (7), Oliwa Team (4), 3city4studens (10)
- SV INVICTA – vs AXIS (8), Mental Block (9), 3city4students (10).
Jak widać, pomimo faktu, że SV INVICTA jest obecnie poza grupą mistrzowską to ma teoretycznie najłatwiejsze zadanie ze wszystkich sześciu drużyn. Drużyna Sławomira Cichosza zmierzy się z zespołami zajmującymi odpowiednio ósme, dziewiąte oraz dziesiąte miejsce w tabeli i chyba tylko jakiś kataklizm mógłby sprawić, że nie znajdzie się w grupie mistrzowskiej. Mają dosłownie wszystkie argumenty w swoich rękach, nie rywalizują z żadną drużyną, z którą walczą o znalezienie się w grupie mistrzowskiej. Mimo, że są na ostatniej prostej to przestrzegamy przed hurraoptymizmem. Sport widział nie takie wywrotki oraz nie takie wpadki. O popsucie humorów postarają się gracze Fabiana Polita – drużyna AXIS. Jak do tej pory ‘Czerwoni’ zdobyli siedem punktów w sześciu spotkaniach i w związku z tym daleko im do tego, aby mówić o udanym sezonie. Patrząc jednak pod kątem matematycznym – ‘Czerwoni’ mają jeszcze szansę na grupę mistrzowską, ale taki scenariusz można raczej wcisnąć pomiędzy baśnie tysiąca i jednej nocy a fantastykę Tolkiena. Z drugiej strony, za ekipę Fabiana Polita ściskają obecnie drużyny z miejsc 1-5. Czy AXIS stać na nutkę pikanterii i sprawienie sporej niespodzianki?
Typ Redakcji: SV INVICTA
Typ Eksperta (Maciej Kot): SV INVICTA