Zaczynamy kolejny tydzień zmagań w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Na pierwszy ogień otrzymamy mecz derbowy pomiędzy Portem Gdańsk a DCT Gdańsk. W drugiej lidze najciekawiej zapowiada się spotkanie Zmieszanych z będącą w dobrej dyspozycji drużyną INVICTY. W elicie, złą passę w bezpośrednim pojedynku postarają się przerwać drużyny Omidy oraz Speednetu. Zapraszamy na zapowiedź poniedziałkowej serii gier!
Port Gdańsk – DCT Gdańsk
Godz.: 19:00, boisko nr 3
Rywalizacja pomiędzy Portem Gdańskim a DCT Gdańsk, ze względu na specyfikę wykonywanej pracy, zawsze niosła za sobą dodatkowy ciężar gatunkowy. Poniedziałkowe spotkanie będzie już trzecim meczem derbowym pomiędzy drużynami w rozgrywkach Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Patrząc na rys historyczny, mamy remis. Po jednym zwycięstwie padło łupem każdej z drużyn. W poniedziałkowym spotkaniu faworytem będzie drużyna ‘Portowców’, która po pierwszym meczu z Craftveną mogła czuć pewien niedosyt. Gdyby udało się wygrać tamto, bardzo wyrównane spotkanie, Portowcy byliby jedną z dwóch niepokonanych jak do tej pory trzecioligowych ekip. Patrząc na indywidualności to mecz można reklamować jako spotkanie dwóch ligowych kozaków. To będzie jak starcie Batmana z Supermanem. Każdy z nich ma swoje argumenty i zastanawiamy się, który z Piotrów – Baj (Port Gdańsk) czy Kochanowski (DCT Gdańsk) pociągnie swoją drużynę do zwycięstwa. Ewentualna wygrana pozwoli graczom jednej z drużyn na zadomowienie się w górnej części tabeli i poczucie komfortowo w tych warunkach. Póki co, drużyny są na etapie określania, do jakich typów gości należą. To, czy na imprezie będą bawić się w najlepsze czy raczej podpierać ścianę, patrząc z zazdrością na innych, zależy tylko od nich samych. Najbliższy sprawdzian już w poniedziałek.
Typ Redakcji: Port Gdańsk
Typ Eksperta (Maciej Kot): Port Gdańsk
Omida Team – Speednet
Godz.: 19:00, boisko nr 1
To, że obie ekipy na początku sezonu zawodzą, wiedzą wszyscy. Gdybyście przypadkiem znaleźli się w Hrubieszowie i zapytalibyście spotkanego przechodnia jak sprawują się w tym sezonie drużyny Omidy i Speednetu, ten bez wahania użyłby kwiecistego synonimu słowa kiepsko. Nie pisalibyśmy tego, gdyby zespoły były po prostu słabe, a ich potencjał byłby podobny do zostania przez Piotrków Trybunalski światowej sławy kurortem. Potencjał jest, rzeklibyśmy, bardzo duży, natomiast póki co nijak nie przekłada się to na osiągane wyniki. Sumarycznie, z czterech dotychczasowo rozegranych spotkań obie drużyny cztery razy przyjęły w cymbał. Jako, że dla nas szklanka zwykle jest w połowie pełna to napiszemy, że chociaż dla jednych ten nieudany początek się skończy. Po najbliższym meczu jedna z drużyn będzie mogła odetchnąć z ulgą. To, co da odrobinę tlenu jednym sprawi, że ich przeciwnikom pętla na szyi zaciśnie się coraz bardziej. Scenariusz, w którym po trzech spotkaniach Omida lub Speednet będą miały trzy porażki jeszcze dwa tygodnie temu brzmiał tak wiarygodnie jak przechwałki pijanego wujka na weselu. To jednak nie scenariusz science-fiction tylko rzeczywistość, z którą jedna z drużyn będzie musiała się zderzyć. O wydostanie się z takiego dołka będzie naprawdę trudno i obie ekipy bez wątpienia takiego scenariusza chciałyby uniknąć.
Typ Redakcji: Omida Team
Typ Eksperta (Maciej Kot): Omida Team
Allsix by Decathlon – Speednet 2
Godz.: 20:00, boisko nr 1
Czasy są jakie są. Najprawdopodobniej dopiero od poniedziałku drużyny będą mogły wrócić do regularnych treningów na halach. Otwiera się bowiem możliwość organizowania treningów w większym zakresie niż dotychczas. Dlaczego o tym piszemy? Ano dlatego, że w Speednecie jest osoba, która przygotowuje drużynę pod względem taktycznym, motorycznym a także, co chyba najważniejsze – technicznym. Trener, choćby najlepiej analizował grę, rozrysowywał schematy czy nawet podglądał rywali ukryty w kantorku należącym do hali sportowej, nie wyjdzie na boisko pomóc swoim podopiecznym. Uważamy, że gdy rozpoczyna się mecz, wszystko zostaje w głowach i rękach graczy. Speednet 2 rozegrał w tym sezonie dwa spotkania, w których dwukrotnie musiał uznać wyższość rywali. Konkurencję w drużynie, a także większe doświadczenie wnieśliby zapewne gracze, którzy pierwotnie zostali wpisani do składu, ale nie zdążyli jeszcze rozegrać spotkania. Kolejnym – trzecim już zadaniem będzie będąca w bardzo dobrej dyspozycji drużyna Allsix by Decathlon i nie oszukujmy się – wygrana z nimi byłaby sensacją taką, że gdyby wydarzyła się w XX wieku, Bogusław Wołoszański z pewnością nakręciłby o tym jeden odcinek. Allsix ma w rękach wszelkie argumenty, aby po spotkaniu być pierwszą drużyną ze wszystkich trzech lig, która osiągnęła dwucyfrową liczbę oczek.
Typ Redakcji: Allsix by Decathlon
Typ Eksperta (Maciej Kot): Allsix by Decathlon
Wirtualna Polska – Chilli Amigos
Godz.:20:00, boisko nr 3
Nie najlepiej rozpoczął się sezon dla graczy Wirtualnej Polski. Po dwóch spotkaniach mają na koncie dwie porażki i jest to ich najgorszy początek w SL3. Owszem, w dwóch pierwszych sezonach również przegrywali na inaugurację, ale gdy przychodził drugi mecz ‘Biało-Czerwoni’ potrafili zakasać rękawy i wygrać spotkanie. W obecnym sezonie sztuka ta się nie udała. Mimo, że w trakcie swojej gry w meczu z DCT zobaczyli światełko w tunelu, z biegiem czasu zostało one zasypane przez graczy z ulicy Kontenerowej. Na otarcie łez pozostał ‘Wirtualnym’ jeden punkt, który w ostatecznym rozrachunku zapewne się przyda. Jeśli spojrzymy na Chilli Amigos to rysuje nam się całkowicie inna perspektywa. Drużyna ‘Papryczek’ rozpoczęła sezon od pewnej wygranej w stosunku 3-0. Nawet ich kolejny mecz, mimo że przegrany, był spotkaniem, w którym gracze zaprezentowali się bardzo korzystnie i niewiele brakowało do tego, aby mogli cieszyć się z kolejnych punktów. Szczerze powiedziawszy, do wytypowania wyników musielibyśmy chyba poprosić zespół międzykulturowego gremium w postaci: często przywoływanego w SL3 Krzysia Jackowskiego, ośmiornicę o imieniu Paul, która z powodzeniem typowała wyniki piłkarskich mistrzostw świata czy wreszcie Pana Mirka, który jest gwiazdą lokalnego punktu z zakładami bukmacherskimi. To wszystko prawdopodobnie i tak byłoby na nic. Z pistoletem przystawionym do głowy postawilibyśmy jednak na ‘Papryczki’. Powód? Mniejsza frekwencja wśród Wirtualnych w ostatnim czasie, co nas niestety bardzo martwi.
Typ Redakcji: Chilli Amigos
Typ Eksperta (Maciej Kot): Wirtualna Polska
Zmieszani – SV INVICTA
Godz.: 21:10, boisko nr 1
Nieoczekiwanie, spotkanie pomiędzy Zmieszanymi a INVICTĄ urosło nam do rangi hitu drugiej ligi. To, że Zmieszani są ścisłą ligową czołówką wiedział każdy. W to, że INVICTA będzie w stanie do elity dołączyć wierzyli nieliczni. Ten mecz to dla graczy Sławomira Cichosza swoisty sprawdzian. Owszem, w poprzednich dwóch spotkaniach wyglądali tak, jakby najedli się surowego mięsa, ale prawdziwym testem będzie dopiero poniedziałkowe spotkanie z drużyną otrzaskaną w lidze. Na chwilę obecną druga liga jest szalona i zdaje się, że każda ekipa może wygrać z każdą. Jedno zwycięstwo może zabrać Cię do strefy medalowej, a jednocześnie jedna porażka sprawić, że spadniesz w otchłań tabeli. Będąc szczerym, wydaje nam się, że taka tendencja utrzyma się przez dłuższy okres. Na to nie będą się chcieli oczywiście zgodzić Zmieszani, dla których wygrywanie to rzecz tak naturalna jak umycie zębów rano. Pierwsze dwa mecze w sezonie w ich wydaniu to demonstracja siły. W meczu z INVICTĄ niezależnie od formy tych drugich to oni będą faworytem. Zmieszani to już marka w SL3, na którą inne ekipy będą musiały ciężko zapracować. Ponadto, jest to drużyna, która nie patrzy na innych, nie kalkuluje. Wychodzą na parkiet po trzy punkty, niezależnie od tego, kto jest ich rywalem.
Typ Redakcji: Zmieszani
Typ Eksperta (Maciej Kot): Zmieszani
3city4students – Oliwa Team
Godz.: 21:10, boisko nr 3
Pewnie wielu z Was zastanawia się, kto kryje się pod nazwą 3city4students. Historia powstania tego zespołu jest dosyć zwariowana. Początkowo, w drugiej lidze miała zagrać drużyna Asy B Klasy. Losy potoczyły się jednak inaczej i ‘Asiory’ miały ostatecznie problem z zebraniem składu. Drużyna 3city4students jest zatem fuzją dwóch drużyn (Asy B Klasy oraz Bombardierzy). Pierwszą przeprawą dla studenciaków będzie drużyna Oliwa Team, której dotychczasowe występy w SL3 mają słodko-gorzki smak. Pierwsza potrawa, którą dla Oliwiaków była drużyna INVICTY, była wyjątkowo ciężkostrawna. Był to posiłek raczej w budce z kebabem niż w restauracji posiadającej gwiazdki Michelin. Przeczuwamy, że nawet samych graczy z Oliwy zaskoczyła własna niemoc. Na szczęście dla nich, okazja do rehabilitacji przyszła dość szybko i drużyna w kolejnym spotkaniu stołowała się już w dystyngowanym miejscu. Drużyna Agnieszki Pasternak wygrała 3-0 z Mental Block i zaprezentowali zdecydowanie lepszą siatkówkę niż w pierwszym spotkaniu. Zaprezentowali to, czego można się było spodziewać przed sezonem. Kolejnym potwierdzeniem zwyżkującej formy był weekendowy sparing, w którym Oliwa wygrała z trzecioligową drużyną Range Soft VT. Biorąc pod uwagę dwa sparingi oraz dwa mecze o stawkę Oliwa będzie miała przewagę wynikającą z większego ogrania.
Typ Redakcji: Oliwa Team
Typ Eksperta (Maciej Kot): Oliwa Team